czwartek, 18 września 2014

Peeling kawitacyjny wraz z zastosowaniem kosmetyków naturalnych. Zabieg w gabinecie kosmetologicznym.

 Od pięciu lat regularnie uczęszczam do gabinetu kosmetologicznego, oraz poddaję się profesjonalnym zabiegom. Jak już wcześniej wspominałam w postach, moja cera wymaga nie lada ciężkich starań, by jej stan był dla mnie zadowalający. Mam cerę trądzikową powiązaną z mieszaną. Pierwszym zabiegiem, który był zastosowany na mojej buzi było to dogłębne oczyszczanie. 

Minęło pięć lat, a ja dalej wybieram ten sam gabinet, moja pani Kasia - profesjonalna w każdym calu kosmetolog, już czeka z uśmiechem i wita mnie słowami : ,, Jak dobrze Cię widzieć Olcia ". Takiego gabinetu jaki ja ,, mam " trzeba ze święcą szukać. Wiem to, ponieważ sama studiuję kosmetologię, miałam pierwsze praktyki i z opowiadań oraz wielu doświadczeń wywnioskowałam, że w niektórych salonach oferujących zabiegi popełnia się radykalne błędy. 

Dobrałam sobie zabiegi, po których oczekuje bardzo dobrych efektów, już po paru godzinach widzę rewelacyjne zmiany. Od dwóch miesięcy stosuję na twarzy kuracje z kwasami migdałowymi Pharmaceris oraz dogłębne nawilżanie. Moja skóra naprawdę odżyła, ale blizny i zmiany trądzikowe to nie taka łatwa sprawa, do całkowitego wyleczenia przez kremy i pielęgnację. Dlatego umówiłam się na zabieg oczyszczania wraz z peelingiem kawitacyjnym oraz odżywienie poprzez zastosowanie maseczki na bazie siarki  i serum.

Najpierw moja skóra została oczyszczona, demakijaż został wykonany delikatnym mleczkiem a tonik uspokoił moją skórę i przygotował do nałożenie peelingu enzymatycznego przygotowującego do zabiegu peelingu kawitacyjnego. 


Peeling kawitacyjny to zabieg polegający na oczyszczeniu skóry poprzez peeling ultradźwiękowy. Do mojej skóry Kasia dobrała światło niebieskie, które łagodzi zmiany trądzikowe i blizny, wzmaga produkcję kolagenu,regeneruje i oczyszcza skórę. Zabieg jest na początku bezbolesny, mamy uczucie jakby szpatułką z naszej skóry ściągano zanieczyszczenia, dla mnie to bardzo przyjemne uczucie,chociaż pod koniec może już wydawać się że skóra jest podrażniona. Zależy jaki jest nasz próg bólu, ja bardzo dobrze znoszę wszystkie zabiegi ponieważ praktycznie nigdy nic mnie nie boli i nic nie odczuwam nawet przy oczyszczaniu manualnym a to rzadkość.

Następnie Kasia złagodziła moją skórę tonikiem i oczyszczała moją skórę manualnie. W gabinecie tym rzadko jest wykonywany ten zabieg, ponieważ są już do tego przystosowane specjalistyczne narzędzia, ale ja mam skórę bardzo specyficzną, moje zmiany są grudkowe i tylko i wyłącznie pomaga mi oczyszczanie manualne. 

Po 45 minutach moja skóra była oczyszczona i przygotowana do nałożenie maseczki siarkowej firmy z Austrii. Jest to firma, której kosmetyki są bardzo drogie i najczęściej można je spotkać w bardzo niewielu gabinetach kosmetycznych.Zapomniałam nazwy chociaż ciągle ją powtarzałam w trakcie powrotu samochodem. Starość nie radość,ale wracając..  Ich produkty są ekologiczne oraz zawierają wyłącznie naturalne składniki. Po 15 minutach po zmyciu maseczki zostało nałożone serum pobudzające i kończące cały zabieg. Ponieważ pogoda dzisiaj dopisała, a słońce bardzo paliło, przed wyjściem pani Kasia nałożyła mi krem z komórkami macierzystymi hydra bielendy oraz filtr50. 

Jestem bardzo zadowolona z zabiegu, moja skóra jest gładka, pory zostały zamknięte, blizny oraz grudki zmniejszone a moje samopoczucie stało się o wiele lepsze. Dla każdej kobiety zdrowy wygląd cery to podstawowy cel, a jeżeli jest ona problematyczna to staje się dużym obciążeniem psychicznym i wielkim problemem. Nie wolno się poddawać i dążyć do tego by było lepiej. Całość kosztowała mnie 80 zł, czasami wydajemy takie pieniądze na zakup ubrań lub kosmetyków, które później leżą i nam nie służą. Przemyślmy swoje wydatki i czasami zadbajmy o siebie i stan naszej skóry. 

środa, 17 września 2014

Dużo, dużo pracy!

Witam Was kochani!

Ostatni miesiąc minął mi pracowicie. Obowiązki w domu, remont no i oczywiście praca w salonie. Zrobiłam duże zakupy i w następnym poście pokażę Wam moje zdobycze ;) Już niedługo wyjeżdżam na studia wraz z Olą i będziemy mieć więcej czasu na naszą pasję. Trzymajcie kciuki za nas!

Trochę inspiracji!


U Was też tak zimno? Pogodo wróć !!!

sobota, 13 września 2014

Oczyszczanie i złuszczanie. Ziaja, Mixa, Pharmaceris,Lavera i Aspiryna. Cera mieszana i trądzikowa.

Oczyszczanie cery i złuszczanie jej, to podstawowe czynności dla cery mieszanej, trądzikowej. Jeżeli nasza cera zostanie dobrze oczyszczona, a zrogowaciały naskórek złuszczony, wtedy pomożemy naszej skórze w walce z zaskórnikami, grudkami i krostkami. Ja stosowałam i pewnie będę stosować jeszcze wiele specyfików dla tego celu, tak więc chcę wam przedstawić, teraźniejsze produkty, które używam. 


Pharmaceris Intensywnie matująca emulsja do twarzy - Używam tej emulsji jako bazy pod makijaż, ponieważ świetnie matuje moją buzię, strefa T nie wymaga tak wielu wspomagań jeśli chodzi o puder. Moja skóra nie zostaje zapchana oraz nie tworzy się efekt ściągniętej skóry. Sebum, które staje się widoczne po około 4 godzinach, matuję chusteczkami jednorazowymi, i znowu moja buzia wygląda ładnie, nie odpycha swoim widokiem,a moje pory nie są zapchane, a zwężone.

Levera Basic Sensitiv - jest to krem na bazie naturalnych składników. Używam go najczęściej po zmyciu makijażu, żeby odżywić swoją skórę i przygotować ją na oczyszczanie, które stosuję wieczorem. Świetnie sprawdza się jako pomocnik w nawilżeniu skóry. Jest to produkt wegański, który w swoim składzie posiada olejek sojowy, trójglicerydy, olejek z jojoba, żel z aloesu, kwasy stearynowe, ksantan, masło shea, olej karotenowy, wit E i C oraz lecytynę.

Pharmaceris Sebo Almond Peel  - krem, który stosuje na noc. Zawiera on 5 % stężenie kwasu migdałowego, złuszcza oraz oczyszcza. Dokładny opis, zastosowanie i efekty działania znajdziecie tutaj: klik


II stopień złuszczania z Pharmaceris 10 % kwas migdałowy. - Podobne działania co do poprzedniego kremu. Kremy te stosujemy nocą, po nałożeniu kładę się do łóżka,nie dotykam buzi i czekam na efekty jakie zdziałają. Używam je na zmianę tak by moja cera nie przeszła szoku, a stopniowo złuszczała się. Wiele jest o nich historii, ponieważ czytałam że 10 procentowy kwas zapycha, ja zauważyłam to wtedy kiedy częściej go używałam, teraz zredukowałam stosowanie go do 2-3 razy w tygodniu. Cera jest troszeczkę zaczerwieniona, ale przy dobrym nawilżeniu rano oraz użyciu 20 spf staje się bardzo fajna w dotyku, oczyszczona oraz bielsza, a przede wszystkim zabezpieczona filtrami i nie widzę żadnych przebarwień.

Aspiryna - Każda z nas ma swoje dni, kiedy skóra jest podrażniona albo po prostu raz w miesiącu mamy wzmożoną ilość wyprysków i zaczerwienień. Najczęściej najlepszą opcją jest zrobienie domowej maseczki z aspiryną. Mieszam 4 tabletki aspiryny (  najpierw namoczonych z 1 łyżeczką wody ) z 1 łyżeczką jogurtu naturalnego. Dla mnie to rewelacja, świetnie oczyszcza. Nakładam ją na 20 minut po czym robię delikatny peeling i zmywam zimną wodą.
Po każdej maseczce lub demakijażu stosuje tonik z Mixy   świetnie łagodzi i odświeża skórę. 

 
Hit internetu oczyszczanie z Ziają. Seria z liśćmi z manuka. Do tego zakupu zachęciła mnie siostra mojego chłopaka, świetnie wpłynęła na jej stan skóry, a że mamy podobne skłonności i problemy postanowiłam sprawdzić jak działa ta pasta. Pasta czy peeling, chyba raczej peeling. Zawiera też zieloną glinkę dlatego też szybko zasycha, jest bardzo odświeżająca i energetyzująca. Moja cera jest fajnie oczyszczona, miękka, gładka, znikają zaskórniki nawet te najwidoczniejsze na nosie. Nie jest delikatna jeżeli na początku będziecie masować ją na twarzy, ja bardzo lubię takie zdzieracze, bo mam grubą skórę. Koniecznie muszę przetestować inne produkty tej serii. Efekty dla mnie były widoczne po pierwszym użyciu, a cena jest abstrakcyjnie mała dla takiego działania. 

Jeżeli macie takie problemy, jak ja. Wasza skóra jest problematyczna, napiszcie jakie używacie produkty lub jak walczycie z tym problemem. Miłego popołudnia. ; )

wtorek, 9 września 2014

My birthday My day..

Ostatnie naście minęło,a przywitało mnie dzieścia. Słoneczko pięknie świeciło, kiedy wstałam z łóżka wiedziałam, że to będzie dzień pełen niespodzianek. Otrzymałam dawkę radości i życzliwości od bliskich, mnóstwo cudownych życzeń oraz prezentów, które totalnie mnie zachwyciły a wręcz powaliły na kolana. Moja druga połówka zaskoczyła mnie ogromnie. Teraz już nie będę mogła się spóźniać, bo na ręce będę nosiła mój wymarzony złoty zegarek. Dwa kolorki na paznokciach w jednym dniu to tylko znaczy, że mam urodziny. ^^


My new gold watch. My amazing gift. I loved the family and boyfriend.I still can't believe that today I finished twenty years.