środa, 15 października 2014

Jak przetrwać depresyjny jesienny czas|Parę porad.

Hej kochani ; ) Co u was ? Jak mija wam jesienny czas ? Dla mnie to przede wszystkim nauka na uczelni, masa spraw do załatwiania i gonitwa z czasem. Czasami łapię się na tym, że przez te wszystkie problemy i krótsze dni staję się bardziej posępna, a w dodatku jesienne ciemniejsze dni nie przynoszą dobrych skutków dla mojego samopoczucia. Jednak jest parę rzeczy, ludzi i zachowań, które pomagają mi w czasie ,,depresyjnych jesiennych chwil". Mam dla was kilka porad płynące prosto z serca.
9032 ecb2 480
Porada numer jeden. Myśl ,,wszystko będzie dobrze,czemu ja nie mam dać rady". Pomimo tego, że mam masę nauki i rzeczy do zrobienia, rozdzielam wszystko tak by zdążyć z wszystkim na czas. Piszę w notatniku plan i odznaczam rzeczy, które już wykonałam. Nie myślę co będzie lecz działam. Jestem systematyczna. W takiej bieganinie pomagają mi jesienne smakołyki, kawa z cynamonem, gorąca herbata z miodem i cytryną albo prażone orzechy polane syropem i roztopioną czekoladą.
9276 38d7 480
Porada numer dwa. Zawsze powinniśmy się nagradzać za wykonane zadania. Odpocznijmy, odsapnijmy. Gdy już wszystko zrobione -  czas na relaks. Zaczynają się długie wieczory.  Usiądźmy przy kominku lub zapalonych świecach, sięgnijmy po ulubioną książkę lub czasopismo, albo włączmy nastrojowy film. Uśmiech przy takich czynnościach gwarantowany. 
8690 bb16 480
Porada numer trzy. Gdy za oknem plucha i deszcz i zimno i mokro i nie fajnie, nie załamujmy się. Nie róbmy posępnej miny pełnej złości i nieszczęścia. Załóżmy swój ulubiony miękki dres, zawołajmy do kuchni dzieci, męża,dziewczynę, kochanka ... i upieczmy coś jesiennego, coś bardzo słodkiego, coś co od razu rozgrzeje całe pomieszczenie. Dużo lukru,dużo kremu, dużo dżemu i miodu koniecznie.
8542 6c87 480
Porada numer cztery. Zakupy dobre na wszystko,na jesienną chandrę również. Nie trzeba posiadać milionów na koncie by uszczęśliwić samego siebie. Kup szminkę albo miękki szalik, delikatne kolczyki albo nowe czarne botki i torbę,brelok z świetnym mottem albo jogurt i wafle ryżowe, byle by mała rzecz stała się tą wielką radością i wywołała poprawę samopoczucia.
8520 93e1 480
Porada numer pięć. Podziwiajmy naturę która nas otacza. Oddychajmy świeżym powietrzem rano, gdy wracamy z pracy lub szkoły. Przyjrzyjmy się promykom słońca spadającym na kolorowe liście. Podziwiajmy zmieniający się krajobraz, wybierzmy się na spacer z bliskimi albo kotem i psem. Biegajmy albo siedźmy na ławce, oddychajmy świeżym powietrzem, tańczmy na drewnianym molo nad jeziorem, wspinajmy się po górach. Obserwujmy i patrzmy uważnie.
7947 2738 480
Porada numer sześć. Cieszmy się życiem!
8991 46c0 480
Wszystkie zdjęcia to inspiracje, znalezione na stronie tumblr.com
All pics from tumblr.com

 Przesyłam masę jesiennych uścisków.

piątek, 10 października 2014

Jakie kosmetyki przydadzą nam się jesienią ? Kosmetyczne zakupy października.

Zacznijmy od podkładów. Sezon jesienny skłania nas do zakupu bardziej kryjących, cięższych podkładów. Na pewno wiele z Was odłożyło już na bok kremy cc lub bb, ich formuła jest bardzo lekka, która świetnie sprawdza się w letnie bardzo upalne dni, jednak nie tak dobrze radzi sobie w okresie jesiennym.
Tak będzie wyglądała moja podstawowa pielęgnacja, a korektor z Catrice jest rewelacyjny. Świetnie kryje. 
Róże to coś co bardzo lubię w okresie spadających kolorowych liści. Tak samo jak kolorów liści, tyle samo mamy barw róży do wyboru do koloru. W tym sezonie najbardziej wpadły mi w oko produkty firmy Revlon jak i Bobbi Brown. Rozświetlacz i brązer też oczywiście koniecznie się przyda.


Cienie. Typowe, do podstawowego makijażu na co dzień. Lekko przydymiona powieka lub na przykład intensywne bordowe kolory. Tak jak i z różami, firmy prześcigają się jeśli chodzi o kolorki palet, te wpadły mi w oko a może i wpadną do domowej toaletki. 


Pomadki, szminki to coś co bardzo polubiłam ostatnimi czasy. Nie wyobrażam sobie by nie zakupić paru  kolorków na ten sezon. 


Mam nadzieję że spodobały się Wam przykładowe propozycje. ; )

wtorek, 7 października 2014

Książka do poduszki. Jesień w pełni.


Po dzisiejszym, straszliwym dniu na uczelni,marzę o tym by zatopić się w miękkiej kołdrze i przespać całą 
noc i kolejny dzień. Totalnie wypompowana z wszelkiej energii sięgam po wiśniową herbatę, która chyba nie zdziała cudu pobudzenia mego organizmu. No nic to tylko moje marzenia.. A tak naprawdę czeka mnie nauka oraz przepisywanie notatek, które dzisiaj na wykładzie były ,,wyslajdowane" w takim zastraszającym tempie, że chyba nikt nie był by wstanie tego zanotować od razu. Trzymajcie się ciepło. 

 7559 c27b 480

Problemy z rozdwajającymi się paznokciami i utrwaleniem lakieru. Sally Hansen Insta Dri Top Coat/Vernis Protection/Eveline 8w1.

Moim odwiecznym problem są rozdwajające i łamliwe paznokcie. Nie ważne czy często maluję paznokcie, czy przez miesiąc mam naturalne, oraz jakie stosuje sposoby obcinania czy piłowania - problem wraca jak bumerang. Od pewnego czasu zauważyłam, że mój stan paznokci poprawił się na tyle że zauważyłam efekty, dzięki paru specyficznym produktom. 


Zacznę od Top Coat'u Sally Hansen, to mój najukochańszy, najwspanialszy top jaki kiedykolwiek miałam, a było ich naprawdę naprawdę wiele. Zacznę od tego, że najczęściej jak pomalowałam paznokcie i tak zostawały odciski od pościeli, ponieważ nie były na tyle wysuszone, nawet po godzinie czekania. Ten top potrzebuje dokładnie 3 minut, żeby efekt był fenomenalny. Utrwala lakier, paznokcie lśnią  i nie ma żadnych smug, bąbelków, mazów  - są idealne. 

A teraz, chyba jeden z największych fenomenów i problemów. Podzielmy się na dwie grupy. Jedne dziewczyny jej nienawidzą, drugie ubóstwiają. Jest to odżywka do paznokci Eveline 8w1. U mnie sprawdza się jak na razie bardzo dobrze ALE używam, jej zgodnie z zaleceniami na opakowaniu, oraz według rad pani Ani, które uzyskałam w drogerii podczas jej zakupy. Nakładam jedną cienką warstwę ( bardzo cieniutką), pod lakier no i czekam aż zaschnie. Nie używam jej co każde malowanie paznokci, ponieważ ma na tyle silne składniki,że wole nie ryzykować i nie doprowadzić moich biednych paznokci do jeszcze większego horroru. Efekt jest taki że moje paznokcie są mocniejsze oraz nie rozdwajają się, lakier dłużej się utrzymuje. Jestem bardzo zadowolona. Przestrzegam, że tej odżywki nie można używać po ściągnięciu hybryd lub paznokci akrylowych. Uważajcie z częstotliwością jej stosowania. Nie zawsze czym więcej tym lepiej.

Do następnego razu ; *