PERFECTA BOOSTER EXTRA OILS I KREM GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY

Sucha i mało elastyczna skóra potrzebuje specjalnej pielęgnacji. Dlatego marka PERFECTA stworzyła dwa nowe Kremy-Boostery, które dołączyły do znanej i lubianej serii kosmetyków PERFECTA SPA. Oba kremy zawierają składniki aktywne stosowane w pielęgnacji twarzy. Receptura Kremu-Boostera regenerująco-nawilżającego PERFECTA Extra Oils opiera się na bogactwie olejków: arganowego, marula, jojoba, które słyną ze swoich wyjątkowych właściwości pielęgnujących i zdobyły uznanie konsumentek, które wybrały kremy do twarzy PERFECTA Extra Oils. To właśnie dzięki tym olejkom skóra staje się jedwabiście gładka i wyraźnie odmłodzona.

HYPOALLERGENIC CC CREAM MAKE-UP BELL - FLUID KORYGUJĄCY SUNNY BEIGE & PORCELAIN - RECENZJA

Lubię testować nowe kosmetyki, ale kiedy trafię na naprawdę dobry i spełniający moje oczekiwania produkt, trudno mi się z nim rozstać.  W takim przypadku zazwyczaj  powtórnie kupuje następne opakowanie. Tak właśnie postępuje z kremem CC Bell. W pierwszą tubkę zaopatrzyłam się już ponad rok temu i do tej pory  formuła kremu i właściwości sprawdzają się u mnie znakomicie 
Opis produktu:
Lekki podkład o konsystencji i właściwościach pielęgnacyjnych kremu. Wyrównuje koloryt skóry, dodaje cerze blasku i zmniejsza oznaki zmęczenia. Jego działanie nawilżające sprawia, że twarz jest idealnie gładka i odżywiona, dzięki czemu wygląda ona naturalnie i świeżo. Lekka formuła ułatwia aplikację oraz nadaje makijażowi aksamitne wykończenie, nie pozostawiając smug.

Skład:
Aqua,CyclopentaSiloxane,Cyclohexasiloxane,Glycerin,PEG/PPG18/18,Dimethicone,Titanium Dioxide(nano),Ethylhexyl Methoxycinnamate,Zinc Oxide,Sodium Chloride,Stearoyl Inulin,
Dimethicone Crosspolymer,Methyl Methacrylate Cross Polymer,PEG- 10 Dimethicone,
Hydrogen,Dimethicone,Polysorbate 80,Ethylhexylglycerin,Trimethoxycaprylylsilane,
Aluminum Hydroxide,Hydrated Silica,Phenoxyethanol,BHT,CI77491,CI 77492,
Iron Oxides (CI77499),CI 77891
HYPOAllergenic, CC Cream Make-Up 18,00 zł

Prosta tubka, sygnowana marką Bell, zawiera 30 ml kremu CC. Trzeba przyznać, że jest bardzo poręczna i funkcjonalna. Na tyle mała, że zmieści się w każdej kosmetyczne. Na tyle pojemna, że swą wydajnością posłuży na dłuższy czas. To od nas zależy z jaką mocą wyciskamy produkt, nie ma problemu z niepożądanymi wypływami kremu. jak w przypadku niektórych niefunkcjonalnych pompek. Jedynym mankamentem może być fakt, że nie widzimy ile produktu jest w tubce, więc trzeba mieć wyczucie w tym temacie. Jedno opakowanie starcza mi na ponad dwumiesięczne codzienne używanie. 
Sam fluid korygujący ma bardzo lekką konsystencję. Coś na wzór połączenia kremu na dzień z podkładem. To ogromny plus, ponieważ da się nim zakryć niewielkie niedoskonałości m.in małe przebarwienia, blizny, zmiany trądzikowe. Jednak na tyle lekka formuła nie jest dla mnie komedogenna, nie powoduje zapychania porów. 
Spotkałam się ze stwierdzeniem, że Krem CC Bell po czasie ciągłego stosowania, powoduje wielkie wysypy niedoskonałości w postaci małych grudek. Po ponad rocznym stosowaniu, nie zauważyłam u siebie niczego takiego. Najjaśniejszy kolor kremu powinien sprawdzić się u osób bladolicych, dla mnie najlepszy jest w czasie zimowym. W letnim okresie łączę porcelanowy odcień z ciemniejszym odpowiednikiem, tworząc najbardziej dopasowany kolor dla swojej opalenizny. 
Pięknie wyrównuje koloryt skóry, która dzięki niemu wygląda świeżo i młodzieńczo. Produkt nie jest widoczny na twarzy, kiedy jest odpowiednio nałożony. Najczęściej wklepuję go palcami lub nakładam pędzlem. Nie martwię się o smugi czy ślady, bo z tym produktem świetnie się współpracuje. Jeśli delikatnie przypudruję twarz, to makijaż trzyma się w nienaruszonym stanie bardzo długi czas, nawet w upalny dzień. Bez pudru po kilku godzinach zaczyna się błyszczenie,ale nie wygląda to nieestetycznie i katastrofalnie jak w przypadku co niektórych podkładów. 
Reasumując, świetny, lekki krem CC nawet dla bladziochów. Polecam. ;) 

SKINOREN I JAK DZIAŁA KWAS AZELAINOWY W LECZENIU TRĄDZIKU I KWAS AZELAINOWY W PODŁOŻU ŻELOWYM

Kwas azelainowy ze względu na swoje szerokie spektrum działania znalazł zastosowanie w leczeniu problemów skóry trądzikowej, atopowej, łuszczycowej, tej skłonnej do rumienia oraz z tendencją do zapalenia mieszków włosowych. Pojawił się na rynku kosmetycznym jako substytut kwasu migdałowego i glikolowego.

Etiopatogeneza trądziku pospolitego jest złożona i nie do końca wyjaśniona. Na jej przebieg mają wpływ czynniki egzogenne i endogenne. Główną role odgrywają zmiany hormonalne w okresie pokwitania, jak i uwarunkowania genetyczne. Prowadzi to do zwiększonego wytwarzania łoju i nadmiernego rogowacenia ujść mieszków włosowych. W ten sposób dochodzi do zaczopowania ujść gruczołów łojowych przy mieszkowych i namnażanie Propionibacterium acnes - względnie beztlenowego saprofita skóry.

DR IRENA ERIS PROVOKE LIFT FLUID

Ostatnio mam małą obsesję na punkcie podkładów liftingujących. Zdaję sobie sprawę z tego, że może wywołać  to pewną nutę  kontrowersji, czemu akurat taki typ fluidu dla tak młodej dziewczyny. Postaram się nakreślić trochę mój problem. Od lat zmagam się z rozszerzonymi porami, bliznami, ale mocno kryjące kremy tonujące stosowane latem zazwyczaj pogarszają stan mojej skóry. Po pewnym czasie ich ciężka konsystencja sprawia zatykanie porów, tworzenie się krostek, a to prowadzi do wielkiego pogorszenia mojego humoru. Wiadomo czemu.

- CUDEŃKA LIPCA 2016 - ESSENTIAL NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARZY EVREE - STAY MATEE - KSIĄŻKI - SYLVECO - NIKE AIR MAX ONE

Dzisiaj wpis z ulubieńcami minionego miesiąca. Lipiec był wyjątkowo udany pod wieloma względami. Będę go szczególnie miło wspominać. Jak tez wszystkie udane kosmetycznie i nie tylko trafienia, które w szczególny sposób umilały mi mijające lipcowe dni. 
Nawilżający krem do twarzy Evree zaskoczył mnie swoim działaniem i podbił serce. Jest to jedno z moich największych odkryć pielęgnacyjnych w życiu, i doskonale zdaję sobie sprawę z wagi tego przyrzeczenia. Więcej o nim, niebawem.
Każdy poranek umilała mi ukochana przeze mnie ostatnimi czasy owsianka z wszelkimi sezonowymi owocami. Najbardziej przypadło mi do gustu połączenie brzoskwiń, miodu i migdałów. No i zielona herbata, koniecznie. 
Nie mogło tez zabraknąć moich ukochanych czereśni. Jeżeli można jeść coś kilogramami, to to mogłabym robić właśnie z tymi owocami. 
Powrócił mój licealny faworyt. Stay Matte Rimeel'a sprawdza się doskonale na letnie upały, nie tworząc maski, a jego skuteczne działanie nie odbiega od pudrów marek selektywnych, więc po co przepłacać. 
Wreszcie mam czas na to by pochłaniać dużą ilość książek. I to jest chyba najlepsze, co mogło mi się przydarzyć,
Buszowanie i podkradanie hortensji w ogrodzie mamy, kończy się zazwyczaj artystycznymi bukietami. Florystka ze mnie żadna, ale piękne kwiaty w wazonie to chyba kocham najbardziej na świecie. 
Bieganie z takimi widokami, to czysta przyjemność. Jest to jedna z lepszych motywacji, a nie tylko zdrowie i forma na tym korzysta. 
Lipowy płyn micelarny Sylveco sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Więcej informacji o nim zamieściłam w poprzednim wpisie, więc powiem w skrócie jest prześwietny i warto dać mu szansę. 
Buty sportowe to moja wielka miłość. Pomimo że jestem coraz starsza z tego zamiłowania raczej nie wyrosnę. Nike Air Max One w takich kolorach, chodziły za mną, już bardzo długo, Widząc bardzo korzystną promocję nie mogłam się powstrzymać, przed naciśnięciem ,,wrzuć do koszyka". A wiadomo nie od dziś, że zakupy online są przyjacielem każdej kobiety. Pasują do sportowych stylizacji, jak też do niezobowiązującej sukienki. Są idealne, i przewygodne. 
W lipcu bardzo polubiłam żel do mycia twarzy Biały Jeleń. Bardzo dobrze radził sobie ze zmywaniem makijażu, nie podrażniał, nie wysuszał skóry, Jedynie co mogłabym mu zarzucić to wydajność, zniknął w zadziwiającym szybkim tempie. 
Tym samym kończę dzisiejszy wpis. Życzę Wam miłego wieczoru. ; )