Moja miłość – Elizabeth Arden 5th Avenue

11:17 Ola Herman 0 Komentarzy

Kocham perfumy, są uosobieniem prawdziwej kobiecości i elegancji. Od kiedy pamiętam już jako mała dziewczynka podbierałam mamie lub babci perfumy,wtedy czułam się jak ,,mała-dorosła". Flakoniki mamy były wypełnione kwiatowymi zapachami bardzo odświeżającymi. Za to te babcine bardzo mocne wręcz duszące.

Gdy już naprawdę dorosłam i mam swoją własną małą perfumerię w pokoju. Zawsze staram się dobierać zapachy do danej pory roku, okazji  czy nastroju w jakim jestem danego dnia.
Przez moje ręce przemknęło już wiele flakoników, ale jedne zostają na dłużej, staram się zawsze do nich wracać. Takim zapachem jest właśnie 5th Avenue  Elizabeth Arden.

Pierwsze wrażenie jakie robi na naszej skórze, to silny zapach wręcz duszący, później dzieje się prawdziwa magia. Kombinacja ta tworzy po jakimś czasie od aplikacji pewną otoczkę pudrowo-kwiatową, która najbardziej mnie urzeka. Zapach staje się subtelny, nie drażni ale jest wyczuwalny dla innych. Czaruje swoją elegancją oraz bogatym wachlarzem zapachowym. Jak dla mnie zapach utrzymuje się bardzo długo i jest trwały. Nadaje się zarówno do pracy, jak i na wieczorne wyjścia. 


Ja traktuje perfumy jako wyraz swojego charakteru, osobowości, stają się moją cząstką i nimi też się wyrażam. To mój zapach. Z nim najlepiej się czuję i zawsze będę do niego wracać, chodź cały czas poszukuję nowych flakoników i czekam aż następny zapach mnie zaskoczy.


Nuty zapachowe:
nuta głowy: bez, kwiat lipy, magnolia, mandarynka, bergamotka
nuty serca: bułgarska róża, fiołek, ylang-alyng, jaśmin, tuberoza, brzoskwinia, muszkat, goździk
nuta podstawy: sandałowe drzewo, wanilia, irys, tybetańskie piżmo

Zobacz również:

0 komentarze:

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.