Phone mix / July oh July.

20:18 Ola Herman 1 Komentarzy

 Jak wam minął lipiec ? Dla mnie był pracowity i to bardzo. Przeszłam przez trzytygodniowy kurs dojrzałości w gabinecie kosmetycznym, w którym miałam możliwość odbywania swoich praktyk zawodowych. Dowiedziałam się wiele, o mojej przyszłej pracy jej specyfice oraz wymaganiach. Była to dobra szkoła życia. Utrzymuję jednak, że kosmetologia jest moją wyspą szczęścia w życiu i wiem, że ten kierunek ,,szybko" mi się nie znudzi. Bo przecież do 65 będę musiała z tą swoją profesją jakoś żyć. Ojć.

Po dziewięciu godzinach pracy mój organizm potrzebował tylko łózka i snu dlatego, praktycznie na mojej karcie pamięci zapisało się kilka zdjęć.Jednak chyba coś robiłam.. ciekawego. Tak też proszę o to mój lipcowy mix. 
_________________________________________________________________________________________________________
July was a busy month for me. I worked in a beauty salon. After nine working hours my body just needed beds and sleep because practically on my memory card, signed up a few pictures.I hope you like it.

  arbuz czyli moje letnie smaki / ,,Droga do raju" - w s p a n i a ł a / a po pracy ice latte - pycha <3 

Uwielbiam spędzać czas w moim ogrodzie. To najpiękniejsze miejsce na ziemi. 

 Dżemiki same się nie zrobią. ŚLIWECZKI. 

 
Pretty Little Liars love forever/ coca cola maniak/ balsamowanie bo piecze.

 Całuski ;** Kissses

Zobacz również:

1 komentarz:

  1. arbuz i latte - nie wyobrażam sobie bez nich lata :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.