CUDEŃKA WRZEŚNIA - ASTOR - ALTERRA - EVREE - DOVE - CATRICE

18:17 Ola Herman 3 Komentarzy


Wrzesień był cudowny, i wielka szkoda, że już niestety pozostały po nim same wspomnienia. Jednak nie ma tego złego, bo nie ma czego żałować. Przychodzę do was z kosmetykami, które górowały nad pozostałymi, były w niektórych sytuacjach niezastąpione i zawładnęły dzisiejszym wpisem.
Astor Perfect Stay 24h - Chyba odkryłam, kolejny podkład, który spełnia wszystkie moje wymagania. Posiadam najjaśniejszy odcień 100Ivory, chociaż troszeczkę ciemnieje na skórze,ale i tak idealnie dopasowuje się do mnie, jeszcze posiadam lekką opaleniznę. Nie jest typowym matującym podkładem, bo nie zostawia na twarzy płaskiego matu bez życia, skóra jest idealnie ujednolicona, nie uwidacznia jakichkolwiek skórek i nie wchodzi w załamania i zmarszczki. W dodatku, zapewnia komfort w ciągu dnia, ponieważ wystarczy naprawdę niewielka ilość by zakrył wszystko co ma być zakryte, a przez to cieńsza warstwa jest bardziej trwalsza i tak szybko się nie ściera. Zaczynam się świecić w strefie T po około 5 godzinach, więc jak na moją cerę mieszaną, to duży wyczyn. 

Dove - Oryginal. Ja antyperspiranty Dove ubustwiam. Za to jak spisują się na moim ciele. Czuję się z nimi komfortowo i bezpiecznie. Tym razem postawiłam na klasyczny zapach, i nie zawiodłam się, pachnie jak świeżo wyprane pranie. A ja takie zapachy kocham. 
Alterra - krem na dzień. Ten krem zasługuje na osobną recenzję bardziej szczegółową, bo sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Wspomnę tylko, że sprawia że moja skóra jest bardziej jednolita, napięta. Stosuję go również pod makijaż, nie zauważyłam by jakikolwiek podkład się na nim rolował. 

Catrice - róż. To numer 040,o mojej ulubionej nazwie Think Pink. Róże Catrice, moim zdaniem, nie mają sobie równych i są  tanim zamiennikiem markowych róży z wyższych półek. Świetnie prezentuje się na twarzy, spełnia wszystkie swoje zadania. No i ten odcień  idealnie do mnie pasuje. 
Evree - Magic Rose -  Olejek, który znają chyba wszyscy. Można go używać jako serum, wzbogacim nim swój ulubiony krem, jako maseczkę, nakładać jako bazę, robić nim demakijaż. I właśnie za tą wielofunkcyjność skradł moje serce. Ja stosuję go również na moje słabe paznokcie i wcieram go po każdym wykonaniu manicure. Wkrótce będzie jego osobna recenzja.

Pozdrawiam Was, i zapraszam już wkrótce, na nowe wpisy. ;)

Zobacz również:

3 komentarze:

  1. Najbardziej zaciekawił mnie podkład. Zbiera mnóstwo pozytywnych recenzji. Miłego weekendu :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Róż z Catrice chętnie widziałbym u siebie - uwielbiam te markę - mają fenomenalne pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować kiedyś jakiś róż Catrice skoro są takie dobre.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.