CUDEŃKA PAŹDZIERNIKA - CLINIQUE I ORSAY I URIAGE I ESSIE I TUTTI FRUTTI FARMONA I

16:10 Ola Herman 4 Komentarzy

Październik zaczął się dla mnie bardzo intensywnie, i taki czas pozostanie już ze mną, raczej do czerwca. Nie mogę jednak narzekać, bo typowo kolorowa złota jesień nastraja do działania. Gorzej w te ponure dni, wtedy łózko staje się najsilniejszym magnesem na świecie. W minionym miesiącu, używałam parę kosmetyków  namiętnie, i to one górowały nad wszystkimi innymi. Jeśli choć trochę Was zainteresowałam, to zapraszam dalej. 
 50ml - 59.99zł
L'or De Say Orsay - Woda toaletowa. Lekka kompozycja nut owocowych z wyraźną nutą mandarynki oraz wanilii. Zapach jest bardzo energetyczny, zmysłowy, zarazem świeży i kobiecy.  
 125ml-130zł
Dramatically different moisturizing lotion - Clinique. Kiedyś na blogu pojawił się post o trzech krokach Clinique (klik). Pisałam tam o systemie tych kosmetyków, ale również o tym jak bardzo spodobało mi się działanie tej emulsji nawilżającej. Jej działanie tak bardzo przyjęło się na mojej skórze, że nie mogłam nie kupić pełnowymiarowego opakowania. Jest to lekka, bardzo szybko wchłaniająca się emulsja, która w bardzo szybki i widoczny sposób nawilża i odżywia skórę. Stosuję ją również jako bazę pod makijaż, i do tego również sprawdza się idealnie. 
 150ml-15zł
Woda termalna - Uriage. Tej wody, chyba nie muszę przedstawiać. Przynosi ukojenie zaczerwienionej skórze, podrażnionej, daje poczucie komfortu i odświeżenia. Pielęgnacja z wodą termalną to już dla mnie podstawa, i nie wyobrażam sobie żeby mogło mi jej zabraknąć. Jej sposób użycia, jest troszkę inny niż w przypadku innych wód. Rozpylamy na skórze, pozostawiamy do wyschnięcia, nie wycieramy. 
 15ml-25zł
Lakier nawierzchniowy Essie Good To Go - Nadaje lśniące wykończenie manicure i błyskawicznie wysusza. Duże ułatwienie w czasie malowania, no i oczywiście przyśpiesza cały proces. 
 120ml-5zł
Peeling do ciała. Tutti Frutti Farmona. To już prawdziwa wisienka na torcie, o przepysznym wiśniowym zapachu, który roznosi się po całej łazience, kiedy go nakładam na skórę. Jest to dobry peeling, oczyszcza, a skóra po nim jest bardzo miękka i przyjemna. Nie pozostawia tłustego filmu, co jest dla mnie bardzo ważne, i jest bardzo wydajny. 

To już wszystkie produkty, które umilały mi cały październik, i okazały się najlepsze. Jestem ciekawa, co u Was było największym cudeńkiem tego miesiąca. Enjoy ;)

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Zastanawiałam się na tą emulsją z Clinique, ma dość dużo dobrych opinii, ale zdarzają się też te negatywne. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam kupić sobie kosmetyki Tutti Frutti, ale w końcu ich nie wzięłam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałas nominowana do LBA: http://justynazybert.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-award-2015.html Zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.