KREM POD OCZY TŁUSTY I AVA-MUSTELA

13:39 Ola Herman 8 Komentarzy

Często w sezonie zimowym dopada mnie, wielkie zmęczenie i wszystko co niedoskonałe wyłania się na ogól publiczny, A pierwsze co, zwraca na siebie uwagę, to oczy. Zmęczone i podkrążone, nigdy nie będą wyglądać dobrze, a tak w moim przypadku, było ostatnio. Nawet najlepszy korektor nie poradzi sobie z przesuszoną i poszarzałą skórą wokół oczu. Do tego nieregularny sen, sprawił, że nie wyglądało to dobrze. 


W moim przypadku stosowanie takiej pielęgnacji jest bardzo ważne. Moja skóra bardzo szybko staje się przesuszona, gdybym pominęła krok używania kremu pod oczy, wyglądałaby tragicznie.  

Ava - Mustela, nie jest mi obca, bardzo lubię ich kosmetyki. Nie zastanawiając się długo, kupiłam tłusty krem pod oczy hypoalergiczny. Z myślą o głębokim nawilżeniu i dobrym zakupie, nagle przeczytałam o nim informacje, że ma podrażniać skórę, a u niektórych osób wywołał nawet reakcję alergiczną. Były też pozytywne o nim oceny, ale te gorsze w mojej głowie przyćmiły te dobre. 
Pierwsze nałożenie w moim wykonaniu, było dość komiczne, ponieważ cały czas patrzyłam czy aby nie zaczynam puchnąć, ale moja skóra miała się bardzo dobrze, w sumie nawet poczułam ukojenie i nie miałam żadnych odczuć, które miały by zwiastować istną katastrofę na mojej twarzy. 
Po prawie miesiącu używania, całkowicie stwierdzam, że krem jest rewelacyjny, Niech was nie zmyli nazwa tłusty, co prawda jest treściwy i gęsty, ale szybko się wchłania i daje poczucie głęboko odżywionej skóry od razu po nałożeniu. Nawet mogłabym stwierdzić, że mam odczucie, tak jakby skóra stawała się napięta. a oczy bardziej otwarte. 
Co jest ważne, rankiem skóra pod oczami prezentuje się bardzo dobrze, korektor nie zbiera się w zagłębieniach, a i jego trwałość stała się dużo dłuższa, od czasu kiedy stosuję ten krem rankiem i wieczorem

Sądzę że jego nie mała pojemność, starczy mi spokojnie na cały sezon zimowy, z czego bardzo się cieszę,

Pozdrawiam ciepło.

Zobacz również:

8 komentarzy:

  1. Ja wciąż jestem zachwycona odżywką pod oczy z Kiehl's :) Pozdrawiam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie tak zaporowa cena ten krem pod oczy Kiehls'a już byłby mój ; ) Czaję się na niego od dłuższego czasu.

      Usuń
  2. Dużo uwagi poświęcam pielęgnacji oczu, bo u mnie w rodzinie kobiety szybko mają zmarszczki w tej okolicy. Tego kremu nie znam, ale po Twoim opisie mam przeczucie, że mocno byśmy się polubili. Takie treściwe kremy uwielbiam nakładać na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dzięki temu, ze jest tak treściwy, tak bardzo pomógł mi odratować skórę pod oczami. ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam dobre kremy pod oczy, nie wyobrażam sobie bez nich codziennej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie zostanę przy moim maśle shea ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda tłuściutko- lubię takie kremy pod oczy. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.