ZIMOWA OCHRONA MOICH UST I PIELĘGNACJA I NEUTROGENA I VASELINE QUEEN BEE

18:26 Ola Herman 10 Komentarzy

Zimą, miękkie, zadbane i kuszące usta, są marzeniem każdej z nas. Zbliżający sezon ze zmienną aurą i spadkiem temperatur, nie wróży naszym ustom niczego dobrego. Pokryte delikatną skórą usta, są podatne na spierzchnięcia, pękania i wiele niemiłych  dla nas doświadczeń. Tak ważne jest, byśmy zadbały o ich wygląd, ponieważ potrzebują od nas jeszcze więcej uwagi, pielęgnacji i ochrony. 

Domowe sposoby zawsze najlepiej się sprawdzają. Tego już doświadczyłam wiele razy. Nic nie zastąpi dobrego peelingu miodowego z cukrem. Wymasowane usta, taką miksturą, są miękkie i ukojone. Miód ułatwia leczenie ran, przez szybsze ziarninowanie, działa przeciwdrobnoustrojowo, zwalcza podrażnienia, łagodzi stany zapalne.
Kiedy nadchodzi ciężki dla mnie dzień, nie mam czasu na takie przyjemności. Moje usta walczące z zimnem, mrozem, nie są jednak na przegranej pozycji. Walczą dzielnie, ponieważ przychodzę im z pomocą, przy użyciu fenomenalnych ochraniaczy ust
Pierwszą z bohaterek, będzie wazelina. Opakowanie bardziej przypomina pastę do butów, niż produkt do ust. Muszę jednak przyznać, że inne podobne specyfiki, to właśnie tej wazelinie, mogą buty czyścić. Nie od dziś wiadomo, że wazelina jest używana w kosmetyce jako uniwersalny środek pielęgnujący. Na rynku szafy uginają się od różnych marek wazelin, jednak ta u mnie sprawdziła się najlepiej. To jak szybko sprawia, że skóra na ustach staje się miękka i ukojona, jest nie do opisania. 
Już wcześniej czytałam o niej dobre recenzje, pod którymi szczerze się podpisuję. 
No i druga, to genialna pomadka Neutrogeny. Co jak co, ale ta firma doskonale wie, jak zadbać o skórę zimą, Sama jej dewiza i receptura formuły norweskiej, nasuwa dobre przeczucia co do działania ich kosmetyków. Pomadka, skutecznie chroni przed przesuszeniem ust, również intensywnie nawilża oraz właściwie pielęgnuje. 
Ciekawa jestem co Wy polecacie na takie zimowe warunki, może macie jeszcze lepsze produkty. Z chęcią przeczytam wasze opinie. Buziaki. ; ) 

Zobacz również:

10 komentarzy:

  1. Ja polecam Neutrogenę z maliną, cudownie pachnie! No i niezbędnik, czyli EOS :D

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne oczystka :)) przydatny post, ja używam pomadki z sylveco i jestem zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Do ust od lat używam lip butter z Nivea - uwielbiam je :)! Piękne zdjęcia, jak zwykle, Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. U nie od lat sprawdza się Carmex, w tym roku do grona zaufaych dołączył balsam Kiehl's i dają radę :) Do tego peelinguję usta Collistarem lub pomadką Sylveco i żadna pogoda im nie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz przepieknego bloga ;)

    http://brunettevibes.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie chyba do tej pory jeszcze żadna pomadka jakoś specjalnie nie zachwyciła, ale też nie używałam ich zbyt wiele... Za to bardzo lubiłam balsam do ust Nuxe, który świetnie regenerował i nawilżał moje popękane i suche usta. Niedługo mam zamiar spróbować wychwalanych pomadek z burt’s bees, ciekawe jak się sprawdzą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam bardzo wrażliwe usta więc muszę mocno dbać o nie cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja też bardzo lubię domowe peelingi:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.