CUDEŃKA GRUDNIA - KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY I NIVEA I BABYDREAM I ISANA YOUNG I ZIAJA I SCENTED BATH I NACOMI

20:34 Ola Herman 8 Komentarzy

Nowy rok, jak zawsze, rozpoczęłam chorobą. Zdziwiłabym się gdyby było inaczej. Tak też, po niezaskakującym mnie wcale, wracaniu do żywych,i odkopaniu się spod warstwy chusteczek, mogę w końcu zamieścić kosmetycznych ulubieńców. Myślę, że coś Was zainteresuje, bo pokażę perełki, które sprawdziły się u mnie fenomenalnie. Nie przedłużając, bo w pisaniu wstępów, nigdy nie byłam dobra,zapraszam dalej. 
Olej z nasion bawełny Nacomi, Olejowanie włosów, to mój hit. Nigdy nie przypuszczałabym, że to tak znacząco może wpłynąć na wygląd włosów. Mam zamiar napisać oddzielny wpis, o tym jak olejki potrafią  naprawić szkody, które wyrządzamy codziennie naszym włosom. Olejek z bawełny, świetnie się spisuje, i używałam go przez cały grudzień. 
Niezastąpionym punktem w makijażu, były kredki do ust. Mogę nawet powiedzieć, że stały się moim odkryciem roku, i chyba nie mogłabym już obejść się, bez ich używania. 
Turkusowy liner z Lovely, tak bardzo mi się spodobał, że całkowicie wyparł tradycyjny czarny. Nawet zrobiłam z nim szampański makijaż, który ukazał się na blogu. (klik). 
Balsam do ciała Scented Bath ma tak nieziemski zapach, że mogłabym go używać non stop. Nie przypuszczałam że zapach granatu, może być tak cudny. Jest w dodatku mocno uzależniający. Nie mogę również zapomnieć o jego bardzo dobrym nawilżającym działaniu. Dzięki takim kosmetykom do ciała, nie straszna jest nocna aplikacja. Nie raz balsam, może nieźle zniechęcić, bo nie ma nic gorszego jak lepiące się ciało do piżamy. 
Tonik z Ziaji, który chyba nie ma żadnych wad. Zaczynając od genialnego atomizera, który posiada, rozpyla tonik w bardzo delikatną mgiełkę, Dając skórze uczucie świeżości, nawilżenia i ukojenia. Dołącza do tego przepiękny, odświeżający zapach. Cała seria manuka, bardzo dobrze sprawdziła się w mojej pielęgnacji, jednak ten tonik, chyba spisał się najlepiej. W dodatku Ziaja, jest naszą rodzimą marką, więc warto sprawdzić ich ofertę. 
Nie odchodząc od tematu Ziaji, genialny peeling gommage, o wygładzającym działaniu. Jeżeli szukacie delikatnego peelingu, który nie podrażni wrażliwej cery, serdecznie polecam wybrać, właśnie ten. 
Żel do mycia twarzy oraz demakijażu oczu, Isana, Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona tym żelem, i z chęcią wrócę do niego ponownie. Bardzo delikatne działanie sprawia,że nie podrażnia skóry, ale doskonale radzi sobie z demakijażem. Czasami gdy lenistwo bierze górę, nie używam micela, a właśnie zamieniam go na ten żel. Nie zauważyłam, by skóra się pogorszyła, więc nie mogę nic mu zarzucić. Wielki zwycięzca grudnia. 
Żel pod prysznic  Nivea, o nieziemskim zapachu trawy cytrynowej, bardzo odświeżający i relaksujący, Znajdujące się  w nim drobinki, delikatnie peelingują ciało, a olejki nawilżają. Dzięki temu po kąpieli skóra nie jest ściągnięta, a zapach na niej utrzymuje się bardzo długo. 
Szampon Babydream. Dzięki niemu pozbyłam się problemu wypadania włosów po jesiennym przesileniu. Jego delikatne działanie, nie podrażnia skalpu. Ma bardzo specyficzny zapach, może być po pewnym czasie uciążliwy. Jednak, jego dobre działanie, rekompensuje wszystko.  Trzeba również podkreślić, że jest bardzo wydajny. Często też, jest objęty promocją. 

Dzisiaj kończę, po tak obszernym wpisie. Życzę udanego wieczoru i pozdrawiam ciepło. 

Zobacz również:

8 komentarzy:

  1. szczerze, nie znam tych kosmetyków i nigdy ich nie używałam :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo miło widzieć dwa produkty Ziaja w zestawieniu ulubieńców grudnia! Dziękujemy za docenienie naszych kosmetyków.
    Pani Dario - zachęcamy do wypróbowania naszych produktów Płyn micelarny oraz peeling gommage dostępne są sklepie internetowym e-ziaja.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wymienionych kosmetyków znam tonik Ziaji oraz liner z Lovely, które również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak - zasada jest taka, że kto raz użyje konturówek to później tylko kupuje więcej :) Wiem po sobie bo odkąd zaczęłam ich regularnie używać to kolekcja wciąż się rozrasta :) Manuki akurat nie lubiłam, ale Ziaja raczej rzadko bywa mi przychylna...A żel z Nivea muszę spróbować bo tej wersji akurat nie miałam, a brzmi wyjątkowo dobrze :)
    Buziaki ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj ten żel, jest naprawdę rewelacyjny. Buziaki i dużo ciepła na te zimowe dni. ;*

      Usuń
  5. Zaciekawiłaś mnie olejem do włosów.Widzę ,że ich rodzajów coraz więcej się pojawia.Ja jestem wierna arganowemu.

    OdpowiedzUsuń
  6. żel z Isany już jest na mojej liście zakupów jak tylko skończę piankę do mycia twarzy z Artdeco:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.