ULUBIONE KOSMETYKI ROKU 2015 I PIELĘGNACJA I KOLORÓWKA I MANHATTAN I L’OREAL I KALLOS I MAYBELLINE I ESSIE I INNI

11:12 Ola Herman 15 Komentarzy

Nadszedł ten czas, by podzielić się z Wami moim największymi skarbami, które poznałam w minionym roku, stosowałam i byłam szalenie z nich zadowolona. Nie wystąpią w tym zestawieniu przeciętniaki, tylko same perełki. Sam fakt, że bez większego problemu wybrałam właśnie te kosmetyki do tego wpisu, sprawia,że sprawdzają się genialnie i bardzo często je używam.
Manhattan Clearface, Compact Powder - Antybakteryjny puder w kamieniu. Zapewnia efekt długotrwałego zmatowienia oraz pokrycia niedoskonałości bez zatykania porów. Nie uwydatnia rozszerzonych porów, nie podkreśla suchych skórek, matuje na  długi czas. Oczywiście zależne jest to też od podkładu. Trzyma się na twarzy niemalże cały dzień, nadaje efekt świeżej, nieskazitelnej cery. Zakochałam się od pierwszego użycia.

L’Oreal, True Match, Concealer - Korektor dopasowujący się do skóry. Dzięki zawartości Opti - Match świetnie wyrównuje kolor skóry, ukrywa niedoskonałości oraz cienie pod oczami. Nie wysusza. Nie daje płaskiego efektu pod okiem.  Pomimo pozornie niewielkiego opakowania jest bardzo wydajny i według mnie utrzymuje się na twarzy bardzo długo, nie mam potrzeby poprawiania go w ciągu dnia. 

Clinique, 3-step Skin Care System, Dramatically Different Moisturizing Lotion - Trzeci krok w systemie pielęgnacji Clinique. Formuła kremu została specjalnie opracowana przez dermatologów, aby odpowiedzieć na potrzeby nawilżenia każdego typu cery. Ten "złoty geniusz" zmiękcza, wygładza i poprawia kondycję skóry. Konsystencja wspaniała - wchłania się momentalnie do matu, twarz się wygładza, uspokaja, znikają czerwone plamy, skóra znów jest miękka i nawilżona. Doskonały jako baza pod makijaż. 

Essence, Lipliner - Konturówki do ust. Od pewnego czasu stałam się wielką fanka konturówek. "Wish me a rose" skradł moje serce, piękny różowy kolor, delikatny, dziewczęcy, świetny dla blondynek.  Moim zdaniem kredki niczym nie różnią się od tych droższych. Można nią dobrze podkreślić kontur. Nie łamie się jeśli umiejętnie ją ostrzymy i jest bardzo tania.
Evrēe, Magic Rose, Upiekszająca kuracja do twarzy i szyi - Olejek Magic Rose to kompleks witamin C, A i B oraz kwasów owocowych, które nawilżają i upiększają skórę, a starannie dobrane nuty zapachowe pobudzają zmysły. Olejek różany redukuje przebarwienia, łagodzi stany zapalne, uszczelnia naczynia krwionośne oraz reguluje produkcję sebum.

Evrēe, Deep Moisture, Głęboko nawilżający balsam do ciała do skóry bardzo suchej i odwodnionej - Aktywne składniki naturalnego pochodzenia tworzą unikalną formułę, która przywraca skórze nawilżenie, zapewnia elastyczność i ochronę. Naturalne emolienty doskonale pielęgnują skórę i pozwalają zachować na dłużej odpowiednie nawilżenie a urea zapewnia wygładzenie. Kosmetyk wchłania się prawie do zera, nie pozostawia śliskiej warstwy, nie klei się do ubrań, więc w okresie zimowym lubię go stosować nawet dwa razy dziennie. I posiada zapach mojego dzieciństwa. 

Evrēe, Hand Care Total Nutrition, Odżywczy krem do rąk - Krem do skóry suchej i wrażliwej. Głęboko odżywia i nawilża skórę dłoni, łagodzi podrażnienia, przywraca zdrowy wygląd, zmiękcza dłonie oraz nadaje im jedwabistą gładkość. Emolienty roślinne zawarte w kremie przyspieszają wnikanie składników aktywnych w głębokie warstwy skóry dłoni, tworząc na ich powierzchni ochronny filtr. To jeden z nielicznych kremów do rąk który nie zawiera parabenów.

Kallos, KJMN, Blueberry, Jagodowa maska do włosów - Maska z aktywnym składnikiem ekstraktem z owoców czarnej jagody, który przenika do włosa nawilżając, odżywiając i odbudowując go. Maska ze względu na wysokie stężenie substancji czynnych i witamin natychmiast odżywia i pielęgnuje suche i zniszczone farbowaniem włosy.  Kiedy suszę włosy, po użyciu tej odżywki, naturalnie bez ugniatania, a potem zawijam w ślimaka - mam wtedy bardzo delikatne, ale idealnie gładkie, nawilżone i dociążone fale.
Maybelline, Lash Sensational- Tusz zwiększa objętość rzęs, definiując każdą rzęsę z osobna i nadając efekt wachlarza, od kącika do kącika. Zaokrąglony kształt szczoteczki o zróżnicowanej strukturze pozwala na dotarcie nawet do najkrótszych rzęs. Tusz jest genialny, pięknie wydłuża i rozczesuje rzęsy. Bardzo obawiałam się tuszy z takimi szczoteczkami. Muszę zwrócić honor i powiedzieć, że właśnie dzięki takiej, a nie innej szczoteczce tkwi sekret efektu.

La Roche Posay, Effaclar K krem do cery trądzikowej - Po raz pierwszy połączono Retinol linolate z kwasami LHA, by walczyć z powtarzającym się zatykaniem porów - przyczyną nawracających niedoskonałości. Śmiało mogę go polecić każdej osobie, która męczy się z zaskónikami, przebarwieniami i nierównościami na skórze twarzy. 

Essie, Good To Go! lakier nawierzchniowy - Lakier ochronny błyskawicznie wysuszający świeżo pomalowaną płytkę paznokcia. Zapobiega żółknięciu i nadaje lśniące wykończenie manicure. Ta mała buteleczka skróciła moją niedole i oto nie mam już więcej problemu z efektem odciśniętej na płytce poduszki i innych tego typu paskudztw.

Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka, Tonik zwężający pory na dzień / na noc - Tonizująco - uzupełniający preparat do demakijażu i oczyszczania skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość. W przypadku mojej mieszanej cery, tonik delikatnie napina skórę. Tuż po przemyciu twarzy czuje się przyjemne odświeżenie. 

Te kosmetyki okazały się dla mnie najlepsze, jestem ciekawa co Wy o nich myślicie. 
Buziaki ! 

Zobacz również:

15 komentarzy:

  1. na temat kallosa słyszałam od stylisty włosów, że ma taki skład że śmiało można nim myć podłogi :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę z tego, że skład tych odżywek, nie jest powalający, czasami mocno chemiczny. Sam zapach daje dużo do myślenia. Jednak ja sama stosowałam już tak wiele produktów pielęgnacyjnych różnych marek, tych selektywnych bardzo drogich i takich z niższych półek cenowych. Ta odzywka spisuje się u mnie najlepiej ze wszystkich, nigdy nie spowodowała podrażnienia, a mam bardzo wrażliwy skalp.

      Usuń
  2. właśnie jestem w połowie trzeciego toniku z ziaji i jakoś do zmian mi się nie śpieszy ;D

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też sobie upodobałam produkty Ziaji.
    Olu czy pojawi się tutorial dotyczący zrobienia idealnej kreski ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dużo dobrego słyszałam o kremach pod oczy z La Roche Posay, sama się nad jakimś zastanawiam... Bardzo ciekawe kosmetyki i blog, zostaję z Tobą na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też jestem za firmą ziaja:)
    zapraszam do mnie:http://sayyestothedressss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze stwierdzić z przykrością, że nie znam zadnego z tych kosmetyków. Tzn znać, znam. Ale nie stosowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bede musiałą twoich ulubieńców sprawdzić na sobię ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zainteresowałaś mnie tych tuszem z Maybelline. Jesteś kolejną osobą, która go sobie chwali. Już od dłuższego czasu jest na mojej liście, a mój obecny tusz jest na wykończeniu. Pozdrawiam Cię cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam i bardzo chcę przetestować Effaclar K i Evree Magic Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat większość z tych kosmetyków sama posiadam i potwierdzam, są świetne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Effaclar również uważam za bardzo dobry kosmetyk, a nawet uznałabym, że jest najlepszy wśród produktów aptecznych do walki z cerą trądzikową. Mam kilka produktów z tej serii, ale ten krem działa u mnie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.