CUDEŃKA LUTEGO - KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY - SEMILAC - VENUS - BOURJOIS - HYLO-COMOD - CELIA - AVA

14:56 Ola Herman 20 Komentarzy

Nie mam pojęcia dlaczego zawsze nachodzi mnie ochota, by pisać na początku o tym, jaką pogodę musiałam znosić w danym miesiącu. Widocznie wątek, który jest Wam dobrze znany,a znany jest dlatego, że luty był miesiącem raczej pogodo nieprzewidywalnym i bardzo ponurym.  Tak też, przewiał z taką szybkością, że w sumie nawet nie wiem kiedy to nastąpiło, że już wkroczył marzec. Wracając do konkretu, czyli w sumie tego, od czego powinnam dawno zacząć. Miesiąc luty nie obfitował w spektakularne odkrycia, jednak parę kosmetyków sprawiło, że jednak wpis z tego cyklu, mógł się opublikować.

Niewątpliwie CC Cream Bourjois zaliczam do swoich wielkich faworytów, Pomimo jego mankamentów, zawsze wybaczam mu małe wady i wracam do częstego używania. Nie wiem co ma w sobie, że tak często sięgam po niego wczesnym rankiem. Zdecydowanie pasuje mi jego konsystencja i boski zapach. Zupełnie nie sprawdzi się na bladzioszkach, bo lubi ciemnieć na skórze i to w znaczny sposób. Ja często używam bronzera, dlatego, że jeszcze chyba żaden podkład nie dopasował się do mojej cery w zimie, tak jakbym tego oczekiwała. Ważne jest również, by nakładać go na skórę zadbaną i złuszczoną,bo lubi bardzo podkreślać skórki. Jeżeli jednak nie macie problemu z cerą, będzie się sprawdzał rewelacyjnie.
Ten balsam do ciała Venus, uratował moją skórę od całkowitego przesuszenia. Czasami mam taki czas, że nie mam sił, ani chęci na najprostsze wsmarowanie balsamu, a to w późniejszym czasie nie zwiastuje niczego dobrego. Moja skóra bardzo szybko się przesusza, i traci elastyczność.  Tego balsamu można użyć pod prysznicem,więc jest to jego ogromny plus i przyspiesza  cały proces. Wystarczy nałożyć go na skórę jako żel pod prysznic i później spłukać. W kryzysowym czasie jest to kosmetyk warty uwagi, jednak na dłuższą metę z pewnością nie nawilży ciała, tak jak porządne gęste masełko, Jednak trzeba przyznać, ze czasami każdego potrafi dopaść leń, a wtedy taki balsam jest godnym polecenia kosmetykiem.
Od wielu lat noszę soczewki i bez kropli nawilżających, praktycznie nie wychodzę  z domu. Tym razem stosuję kropelki Hylo-Comod. Jest to dla mnie produkt niezastąpiony, ratujący z wielu opresji i chroniący przed wszelkimi podrażnieniami. Właśnie dzięki swojej przezorności, nigdy nie borykałam się z zapaleniem czy podrażnieniem spojówek. Tym bardziej, że czasami wykonuję naprawdę ciężkie makijaże, lub siedzę godzinami przed laptopem. Co do tych kropli, spełniają wszystkie swoje funkcje, bardzo dobrze nawilżają, i co ważne od otwarcia można je stosować, aż do 6 miesięcy. 
Z tą pomadką Celi o numerku 602, od dłuższego się nie rozstaję. Pasuje do wszystkiego, naprawdę do wszystkiego, Jej masełkowata formuła, jest bardzo przyjemna dla ust, Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo przypadnie mi do gustu, W dodatku, to był naprawdę zakup bardzo spontaniczny. Kierowałam się dobrymi opiniami, przeczytanymi wcześniej na temat tych pomadek i bardzo niską ceną. Kolorek jest cudny, typowy nudziak, który będzie pasował do każdej z Was, obiecuję. Nie oczekujcie, że utrzyma się cały dzień na ustach, wymaga poprawek, jednak efekt jaki daje, i nawilżenie jest nieocenione i zasługuje na bardzo dobrą ocenę. Jedynym minusem, który zauważam, jest jej dość chemiczny zapach, ale już się do niego przyzwyczaiłam. 
Serum z witaminą C, kupiłam stosunkowo nie dawno. Jednak, już od pierwszego razu zrobił na mnie duże wrażenie. Jak to podczas sesji, byłam przemęczona, mało snu, dużo kawy - jednym słowem cera nie wyglądała ani promiennie, ani zdrowo. Kiedy wieczorem zaczęłam  stosować serum, moja cera przeszła małą metamorfozę - rankiem była rozjaśniona, promienna, niewielkie przebarwienia zaczęły znikać. Wyglądałam na wypoczętą mimo, że tak nie było. Pomimo tego, że serum ma parę wad, z pewnością zaliczam je do moich nowych odkryć i jeszcze pojawi się tutaj o nim jakaś wzmianka. 
Zestaw Semilac podbił mój manicure, i bez dwóch zdań zdobył  moje serce. Lakier hybrydowy utrwalany jest w lampie LED, a przez to ma niesamowicie długą trwałość. Jeżeli jest poprawnie zrobiony, paznokcie są odpowiednio przygotowane, taki manicure powinien utrzymywać się na płytce do dwóch, trzech tygodni.Najczęściej zmywa się go tylko dlatego, ze odrost jest już bardzo widoczny i nieestetycznie wygląda, ale to już jest kwestia indywidualna.  
Używałyście te kosmetyki, a może macie ochotę wypróbować ? Koniecznie dajcie znać. ; ) 

Zobacz również:

20 komentarzy:

  1. Hej! Niedawno zakupiłam wspomniane przez Ciebie serum witaminowe. Dotychczas nakładałam je rano, pod krem nawilżający, a na to makijaż. Czy rzeczywiście lepiej stosować to serum na noc? Jeśli tak, jaką ilość polecasz i czy na to mogę nakładać jeszcze krem regenerujący lub Skinoren (punktowo)? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam kilka kropli koncentratu na czystą skórę twarzy i szyi delikatnie wklepując. Okrężnymi ruchami wykonując przy okazji masaż. Stosuję wieczorem samodzielnie lub pod ulubiony krem. Po tym serum czasami mam ściągnięto skórę i lubię jeszcze bardziej ją nawilżyć dodatkowo kremem. Dzięki temu, serum jeszcze lepiej działa, a masaż pobudza krążenie i wnikanie substancji wgłąb skóry. Nocą skóra odpoczywa, i u mnie najlepiej sprawdza się taka wieczorna pielęgnacja. Ja na Twoim miejscu stosowałabym zamiennie Skinoren punktowo wieczorem, a następnego dnia to serum z kremem. ;)

      Usuń
  2. Witamina C z Avy mnie rozczarowała ;( krem CC mam, ale jeszcze nie wyrobiłam sobie o nim zdania ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam cc cream i nie wrócę do niego, podkreślał mi wszystkie pory na twarzy i suche skórki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pomadki Celia, niedawno kliknęłam kolejny odcień - właśnie 602 i mam nadzieję, że będę z niego równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie zaciekawiła ta pomadka Celi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam chrapkę na produkty Ava, ale ciągle pozostają w sferze marzeń przez duże zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytam coś więcej na temat tego serum witaminą C z Avy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serum zaciekawiło mnie najbardziej, muszę się koło niego pokręcić ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Semilac również trafił do mojego serca :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy zauważyłaś, żeby twoje oczy przyzwyczaiły się do kropli? Zastanawiam się czy jakiś nie kupić, ale obawiam się, że później nie będę mogła bez nich funkcjonować. Jak to jest u ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, oczy przyzwyczajają się, ale do odpowiedniej pielęgnacji. Mogłabym nie stosować kropli, jednak przy dłuższym okresie, czuję dyskomfort, suchość, a nakładanie soczewek nie należy wtedy do przyjemnej czynności. Dbanie o wzrok to podstawa, jestem pod stałą opieką okulisty, i Pani doktor sama zaleca mi stosowanie kropli, codziennie. Szczególnie ważne jest to wtedy, gdy pracujemy codziennie przed komputerem, lub teraz w okresie grzewczym. Krople dają wielki komfort i zabezpieczają, nie ma się czego obawiać. ;)

      Usuń
  11. semilac był moim odkryciem 2015 roku :) totalnie zmieniło sie moje podejscie do malowania paznokci ;p wcześniej robiłam to niebyt często i szybko byłam zniechęcona przez odpryski itp ;/ z hybrydami ten problem nie istnieje ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam tę pomadkę Celii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też bardzo lubię krem CC Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  14. CC z Bourjois miałam i lubiłam, stosowałam latem i wtedy kolor był dla mnie w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo dobrego słyszałam o tym CC ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam semilac...powoli powiększam swoją kolekcję...czy to serum nadaje się do bardzo suchej cery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, mam mieszane uczucia, czy to serum sprawdziłoby się na cerze suchej aplikowane samo, ponieważ po nałożeniu lubi ściągać skórę. A dodatek, ściągania suchej skóry to nie jest miłe uczucie, i zapewne może nie być to dla Ciebie komfortowe. Jednak serum + na to treściwy krem nawilżający, to może być super połączenie dla Ciebie ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.