MOJA WIECZORNA RUTYNA I PIELĘGNACJA TWARZY I CIAŁA

16:17 Ola Herman 23 Komentarzy

Żadna ilość podkładu, czy pudru nie zatuszuje, źle wyglądającego stanu skóry. Żaden, nawet doskonały makijaż nie zakryje całkowicie zaniedbanej, szarej i wyniszczonej cery. Zanim zasiądziemy rankiem do codziennego makijażu, i spędzimy przed lustrem znaczącą ilość czasu, warto by było zadbać o kondycję i poprawę wyglądu naszej skóry. Upewnijmy się by skóra była dobrze odżywiona również od zewnątrz, a nie tylko przy użyciu silikonowej bazy, która daje złudny efekt, gładkiej skóry.

Wiele lat walczyłam z moją cerą, i wieloma nieprzyjaciółmi. Często pomimo wielu starań, efekty były poniżej wszelkich oczekiwań. W głównej mierze, była to wina mojej złej pielęgnacji i poleganiu na produktach, które tak naprawdę mi szkodziły i jeszcze bardziej pogłębiały problem.
Teraz dzięki takiej lekcji, oraz oczywiście wliczając metodę prób i błędów, nauczyłam się czego potrzebuje moja skóra, by ładnie się prezentować. Dbam również, o to, by kosmetyki były wybierane pod względem moich potrzeb, a nie panującej mody na daną markę. Nauczyłam się na własnych błędach i rekcjach skóry, jakie składniki jej służą, a jakie powodują wszelakie reakcje negatywnie wpływające na jej stan, lub te które powodują najbardziej znienawidzony wysyp niedoskonałości.

Pozwólcie, że podzielę się z Wami moją nocną rutyną, którą stosuję i jestem  zadowolona z rezultatów. 
Pierwszym etapem jest głębokie oczyszczanie, Nie posiadam skóry wrażliwej czy alergicznej, więc nie groźne mi oczyszczające żele,pianki lub płyny myjące. Jednak cały czas mam na uwadze skład takich kosmetyków. Zdecydowanie wolę, by w tym co nakładam na twarz, znajdowało się jak najmniej substancji  drażniących i wysuszających. Najlepsze są dla mnie olejki, lub pianki. No i woda. Pewnie znajdują się wśród Was jej przeciwnicy jak i zwolennicy. Ja muszę przemywać wodą twarz, jednak nie jest to jakaś bardzo długotrwała czynność, nie popadam w skrajności. I wszystko ściągam jednorazowym ręcznikiem.
Drugim etapem jest pielęgnacja. Używając poprzednio pianki,żelu czy płynu, zawsze przy największych naszych staraniach i tak w jakimś tam miejscu w składzie znajdziemy konserwant. Wśród tak dużej gamy produktów, chyba tylko olejki mogą szczycić, się składem naturalnym. Dlatego tak ważna jest pielęgnacja i odżywienie, ja do tego używam głęboko nawilżającego mleczka do demakijażu o bardzo dobrym składzie i testowanego dermatologicznie, który pozostawia skórę czystą i bardzo miękką.
Bardzo ważne jest by usunąć martwy naskórek, gromadzący się na naszej skórze. To rozjaśni naszą cerę, pomoże pozbyć się niedoskonałości i nada skórze promienny wygląd. Krokiem trzecim jak możecie, się już domyślić, jest złuszczanie. Do tego celu używam gruboziarnistych, mocno ścierających naskórek peelingów lub masek, bo tylko takie dają u mnie najlepszy efekt.
By przywrócić skórze odpowiednie pH, ważnym elementem jest dodanie do naszej codziennej rutyny, toniku. Jest ich na rynku wiele, ja lubię i wiem, że dobrze będą się u mnie spisywać takie, które w swoim składzie mają kwasy. Dodatkowo wybielą moje przebarwienia.
Od pewnego czasu dołączyło również serum i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Kondycja mojej skóry jest jeszcze lepsza. Serum wnika głęboko w naskórek i dokładnie go penetruje, działa bardzo nawilżająco i pomaga zmagać się z wieloma problemami.  Często jest przez nas pomijany, niestety.
Ważne jest by na serum nałożyć jeszcze krem, który spotęguje jego działanie. Tak naprawdę to podstawa, inaczej serum nie zadziała tak jak powinno. Krem w dodatku zabezpieczy i będzie warstwą ochronną dla skóry, która w czasie nocy będzie się regenerowała.
Ostatnim etapem pielęgnacji twarzy, jest krem po oczy, o którym najczęściej zapominają dziewczyny młode, a to ważne. Nie z powodu zmarszczek, bo z takim problemem jeszcze się nie zmagamy. ale z workami i zasinieniami już tak. Zauważyłam, że kiedy stosują regularnie krem, moje zasinienia pod oczami nie są, aż tak bardzo mocno widoczne, a skóra jest bardziej napięta.

Nie wolno również zapomnieć o balsamowaniu całego ciała, by skóra była miękka i przyjemna w dotyku. Tym bardziej że nadchodzi wiosna,a potem lato A raczej sucha skóra to nic miłego ani w noszeniu, ani w pokazywaniu.

Jakie wy produkty kochacie i polecacie ? Może macie jakieś magiczne sposoby na idealną skórę i problematyczne sprawy ? Z chęcią o tym poczytam ; )

Zobacz również:

23 komentarze:

  1. Uwielbiam produkty Avene, do Ziaji też mam zaufanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie jestem na etapie poszukiwania idealnej pielęgnacji, bo moja buzia jest obecnie w opłakanym stanie... Staram się wybierać produkty delikatne i jak najbardziej naturalne. Poza tym, że moja skóra jest sucha i trądzikowa, często bywa też wrażliwa więc nie jest tak łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo przyjemne produkty, olejek magic rose, szczerze uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałby mi się jakiś mocniejszy zdzierak do twarzy, muszę się za czymś obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię zmywać makijaż olejkami i delikatnymi kosmetykami.

    Miałam ten olejek Magic Rose - świetny jest i pięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. koniecznie muszę wypróbować Magic Rose - tyle ochów i achów, że coś w nim musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tak samo jak Ty, też twarz przemywam wodą a potem tonikiem choć wiem że nie powinnam. O serum i kremie na twarz i pod oczy pamiętać należy, gdyż to procentuje na wiele lat. Bardzo fajnie u Ciebie. Obseruję . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie wygląda to bardzo podobnie ; ) Dokładnie oczyszczanie to dla mnie podstawa, dopiero później nakładam pielęgnację ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny wpis, widzę, że się zgadzamy. Podstawa to pielęgnacja, a nie makijaż :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się nad tym olejkiem, bo czytałam o nim wiele dobrego. Z tych produktów to mam tonik, ale już się kończy ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja obecnie stawiam na kwasy i myślę, że to najlepsze rozwiązanie dla mojej skóry :) Krem pod oczy zawsze aplikuję najpierw, a dopiero później całą resztę :) Bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oczyszczanie i nawilżanie :D dwa słowa, które opisują moją całą pielęgnacje :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ziaja i liście manuka to dla mnie ideał :)
    Może wspólna obserwacja?:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny wpis. Praktycznie żadnego z tych produktów nie używałam/

    OdpowiedzUsuń
  15. Te liście Manuka z Ziaji już od jakiegoś czasu tak mnie kuszą ;) Oj chyba się skuszę wreszcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dbanie o twarz jest ważne więc keep practise ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Duzo osób popełnia ten błąd ,że po serum nie stosuje kremu. A wtedy nie ma tego maksimum efektu jaki można osiągnąć. Czasem stosuję do demakijażu tylko micele, ale jednak wodę i gruntowne mycie buźki też lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja z evree tez mam ten olejek , polecam jeszcze tonik z tej serii :) mialam od nich tez krem nawilzajacy i byl super! obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam olejek Magic Rose, obecnie też go stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.