W TROSCE O SKÓRĘ TWARZY I PIĘKNY I WIOSENNY WYGLĄD KAŻDEGO DNIA I GLINKA ZIELONA I ŻÓŁTA I PEELINGI I MASECZKI

13:21 Ola Herman 10 Komentarzy

W codziennej pielęgnacji twarzy, powinnyśmy pamiętać o jej delikatnym oczyszczaniu, i odpowiednim doborem kremów do jej potrzeb. Przychodzą jednak czasami takie dni, kiedy i to nie wystarcza - skóra jest zmęczona, szara, tak jakby straciła swoją całą witalność i zdrowie. Wtedy warto sobie przypomnieć o dobrodziejstwie jakie niosą za sobą systematycznie wykonywane peelingi i maseczki. Tym bardziej, że wreszcie przyszła do nas wiosna, tak energetycznego czasu nie można przegapić. Nadszedł czas aby złuszczać i usuwać te stare, zniszczone warstwy.
Maseczki do twarzy to doskonały sposób na rozpieszczanie skóry bogatą koncentracją składników aktywnych, Pamiętać trzeba również, by każda maseczka, została dobierana do indywidualnych potrzeb naszej skóry i jej aktualnego stanu. Innej maseczki wymaga skóra z wyraźnymi problemami trądzikowymi, a innej z pierwszymi oznakami przesuszenia i zmarszczkami, a jeszcze inna przed wyjściem na wielkie przyjecie.Ważne jest, by maseczka miała co najmniej kilkuminutowy kontakt ze skórą, tak aby składniki zdążyły przeniknąć do skóry.
Ostatnio szczególnie upodobałam sobie glinki. Zielona i żółta, spisują się idealnie na mojej skórze. Zielona glinka to proszek pozyskiwany ze skał krzemionkowo-glinowych, bogaty w mikro i makroelementy (krzem, magnez, fosfor, żelazo, mangan, tytan).Polecana jest szczególnie do pielęgnacji skóry mieszanej, tłustej, ze skłonnością do powstawania niedoskonałości.
Glinka żółta działa oczyszczająco, wygładzająco, odkażająco i ściągająco, a także regenerująco. Ma silne działanie odkażające i detoksykujące, świetnie remineralizuje, najlepiej oczyszcza moją twarz i likwiduje zaskórniki, obkurczając przy tym rozszerzone pory na  twarzy.
Martwy naskórek powoduje, że skóra wygląda na szarą i zmęczoną. Stanowi, co warto zapamiętać, mechaniczną przeszkodę, dla wchłaniania się składników aktywnych, zawartych w kosmetykach. Dlatego w codziennej pielęgnacji nie powinno zabraknąć systematycznego stosowania peelingów, które także powinny być dopierane indywidualnie do typu i potrzeb skóry.
Mogą to być peelingi mechaniczne czyli drobno lub gruboziarniste, enzymatyczne lub chemiczne, a sposób i częstość ich stosowania podpowiada producent kosmetyku. Wszystkie działają bardzo podobnie, usuwają powierzchowne warstwy martwego naskórka, co sprawia, że skóra wygląda świeżo, witalnie i zdecydowanie lepiej wchłania składniki maseczek i kremów.

Pozdrawiam Was ciepło, pa ;) 

Zobacz również:

10 komentarzy:

  1. Mam tą maseczkę w niebieskiej saszetce, pierwsze wrażenie jest pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam maseczki jestem od nich uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jutro rano lub jeszcze dziś muszę zrobić małe spa dla twarzy, bo aktualnie nie wygląda najlepiej.. to nie jest mój dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja w końcu zdecydowałam się na zakup glinki. Pewnie jestem jedną z ostatnich osób, która to zrobiła:) Czekam na paczkę i mam nadzieję, że będę zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz zadowolona, gwarantuje. Daj znać co i jak. ;))

      Usuń
  5. Uwielbiam glinki - ostatnio najczęściej stosuję białą.
    Kocham też maski algowe

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie domowe spa, zawsze szykuję sobie pod koniec tygodnia, są peelingi i maski i od razu jest moc i energia na kolejne 7 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś słabo mi idzie używanie masek, glinek czy peelingów... Zazwyczaj zwyczajnie o nich zapominam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.