CUDEŃKA KWIETNIA 2016 I PIĘKNY POMARAŃCZOWY CIEŃ I MAGICZNY ROZŚWIETLACZ I PONADCZASOWY PUDER MATUJĄCY I STOJAK DO SUSZENIA PĘDZLI I KOREKTOR IDEALNY

17:36 Ola Herman 8 Komentarzy

Przychodzę dzisiaj do Was, z paroma świetnymi kosmetykami, które przywołują już piękną słoneczną wiosnę. Myślę, że to  doskonały czas, by nasz makijaż był kolorowy, skóra dobrze zadbana, a my szczęśliwe. Z pewnością wprawi nas to w rewelacyjny wiosenny nastrój. 

Manhattan Clearface, Compact Powder jest to drogeryjny, łatwo dostępny puder, który kupuję od lat. Za sprawą jego właściwości, stał się moim wieloletnim hitem. Jego opakowanie nie jest wysokich lotów, mamy tutaj do czynienia z bardzo tanim plastikiem, ale co ważne tutaj uwaga uwaga. Spadł mi zaraz po zakupie, około 5 razy, tak 5 razy i przeżył, i dał się nawet sfotografować w całości. Zostawmy jednak moje dziurawe ręce w spokoju, a przejdźmy do jego zalet. Puder świetnie kryje, idealnie stapia się ze skórą i matuje na bardzo długo. Ja obecnie posiadam kolorek 70 Vanilla, latem stawiam na odcienie  76 Sand lub 77 Natural.
Nie mogłam się już oprzeć kolorom. Miałam już dość wszelkich ceni w kolorze beżu, brązu i szarości. Takie kolory najbardziej odpowiadają mi zimą, i w takich właśnie czuję się najbardziej komfortowo. Jednak, jak przychodzą pierwsze dni wiosny, od razu mam ochotę na bardziej nasycone barwy. Dlatego, zakupiłam mały cień Sensique o nr. 114 diamond shine i używam go non stop. Moim zdaniem, do niebieskiej tęczówki będzie pasował najlepiej. A jakością i pigmentacją, nie odbiega od swoich droższych braci. 
Chyba nie ma nic lepszego, jak odnalezienie swojego ukochanego rozświetlacza, który doda makijażowi błysku, i efektownego wykończenia. My Secret Princess Dream. Rozświetlacz do twarzy w kamieniu jest w kolorze ciepłego beżu i jest odpowiedni dla każdego typu kolorystycznego. Mimo, że wiele highlighter'ów daje efekt tafli to często, w różnym świetle widać drobinki - mniejsze, czy większe.Tutaj, nie ważne pod jakim kątem byśmy spojrzeli na twarz, nie ma takiej opcji, by dostrzec nawet mały brokacik. Kosmetyk idealny w swojej kategorii, pobija niejeden z droższych. Dzięki temu, że jest wypiekany nie pyli podczas aplikacji, a co za tym idzie jest bardzo wydajny. Konsystencja jest bardzo przyjemna, jedwabista. Aplikacja jest czystą przyjemnością. Rozświetlacz trzyma się na skórze cały dzień.
W poszukiwaniu korektora idealnego natrafiłam na korektor Affinitone z Maybelline wiele lat temu. Był to mój niekwestionowany lider w tej kategorii. Nie mając pojęcia dlaczego, przestałam go używać, może rok temu. I to był chyba jeden z największych moich błędów. Moje cienie pod oczami to duże wyzwanie dla korektorów - dość rozległe zasinienia w kolorach szarości, fioletu i czerwieni nikomu nie dodają urody. O ile nie mam problemu z typowymi "workami" pod oczami, tak nieodpowiednio zakryte cienie niszczą każdy makijaż, sprawiają wrażenie niewyspania i zmęczenia. Krycie jest przyzwoite - i piszę to ja, posiadaczka naprawdę sporych zasinień. Wspaniale wtapia się w podkład, można używać go śmiało do rozświetlania twarzy i można być pewnym, że makijaż utrzyma się w takim samym stanie bez rozwarstwiania, ciastkowania i innych takich. Ja używam najjaśniejszego kolorku 01 Nude Beige
Niekwestionowany ulubieniec, woda termalna Uriage. O jej właściwościach i zastosowaniu pisałam w poprzednim wpisie, szczerze zachęcam do przeczytania. (klik
Taki stojak do suszenia pędzli, to super gadżet dla każdej maniaczki makijażu. Mycie pędzli, nie należy do mojej ulubionej czynności, ale jednak higiena tego wymaga. Taki stojaczek, jest bardzo przydatny. Pozwala na suszenie w pozycji, w której pędzle nie tracą swojego oryginalnego kształtu. Otworki są odpowiednie zarówno na pędzle do makijażu twarzy jak i oczu.   Zajmuje  bardzo mało miejsca w porównaniu z rozłożeniem ręcznika, który zajmował mi większą część toaletki.

Dajcie znać co u Was się sprawdziło, i co myślicie. ;) 

Zobacz również:

8 komentarzy:

  1. Kocham Uriage 💕 Korci mnie stojak i rozświetlacz 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia! Na wodę Uriage napewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten puder marki Manhattan używałam kiedyś namiętnie przez kilka lat:) Teraz pudru używam tylko okazjonalnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż wstyd przyznać, że nie znam nic z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super stojak na pędzelki !! Mam takie pytanko, skąd czerpiesz fundusze na taką ilość kosmetyków?? Wydawało mi się że jesteś studentką. Sama po sobie wiem, że studiując nie ma się stałych dochodów i trzeba ciągle oszczędzać. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię pomarańcze na oku, świetnie podbijają niebieską tęczówkę ;) Taki stojak muszę sobie chyba sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wodę Uriage i rozświetlacz My Secret też uwielbiam! ; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.