CUDEŃKA MAJA 2016 - PIELĘGNACJA CERY MIESZANEJ Z TOŁPĄ I ALTERRĄ I ZŁOTY EYELINER GOLDEN ROSE I NIESAMOWITY OLEJEK DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW I WIELE INNYCH

13:32 Ola Herman 6 Komentarzy

Prezentuję Wam dzisiaj moich majowych faworytów. Przewinęła się pielęgnacja i kolorówka. Dla każdego coś dobrego - myślę. A ja już wyczekuję letnich upałów, przygotowuję swoją szafę na nadchodzące wakacyjne dni. Robię też zapasy orzeźwiających i bosko pachnących kosmetyków na nadchodzące przyszłe gorące miesiące. Będziecie miały o czym czytać. ; )
Zaczynam pielęgnacją. Najbardziej zaskoczył mnie łagodny żel oczyszczający Tołpy. Zawsze z wielką rezerwą podchodzę do wszelakich kosmetyków, które służą mi do oczyszczania mojej skóry twarzy. Boję się  podrażnień, nadmiernego przesuszenia tej okolicy i słabego działania samego produktu. Jednak, ten żel jest świetnym produktem do codziennego mycia twarzy, Nie podrażnia, jest bardzo delikatny, ale świetnie domywa pozostałości po makijażu, nie pozostawia po sobie tłustej nieprzyjemnej warstwy, a skóra po osuszenia nie jest ściągnięta, W dodatku pachnie obłędnie, bardzo świeżo i wiosennie. Jest dodatkowym zastrzykiem pozytywnej energii każdego ranka, a i wieczorem może taki zapach ukoić nasze zszargane nerwy. Jedyne co mogę mu zarzucić, to wydajność. Bardzo szybko wykończyłam całe opakowanie, a nie wydaje mi się bym go aż tak bardzo nadużywała. 

Antyperspirant w kulce Garniera, działa rewelacyjnie. Sądzę, że sprawdzi się nawet w największe upały. Jeśli lubicie taką formę zabezpieczenia i  aplikację kulką, to szczerze polecam. Action Control THERMIC posiada również niesamowity pudrowy zapach. Jeżeli uwielbiacie zapachy niemowlaków, zasypek i tych wszystkich mazideł do maluszków - to z pewnością zrozumiecie dlaczego tak się nim zachwycam. 

Znowu powróciłam do mojego ulubieńca sprzed wielu, wielu miesięcy. Bardzo lubię ten krem z Alterry, Poświęciłam mu już całą recenzję na blogu, więc zainteresowanych odsyłam --> tutaj.
Majówka, pięknie rozkwitające kwiaty w ogrodzie, inspirują by odświeżyć nasz codzienny makijaż. Zapragnęłam trochę pozmieniać i od pewnego czasu mam nie małego świra na punkcie nowych odcieni eyelinerów. W maju zdecydowanie padło na odcień pięknego złota. Złota kreska święci triumfy ma moim oku - a sam eyeliner Golden Rose, tworzy bardzo cienkim pędzelkiem dokładną i prostą kreskę. Taka aplikacja jest bardzo ułatwiona, precyzyjny pędzelek to już połowa sukcesu idealnej kreski. A przy takim kolorze, nawet małe potknięcia nie są aż tak bardzo widoczne - bez obaw. 
 
Fixing Powder Wibo, to mój ostatni hit, jeśli chodzi o pudrowanie korektora pod oczami. Puder ten utrwala korektor, zapewniając matową i zagruntowaną skórę w tym miejscu, przez cały dzień. Nadaje świeży wygląd skórze, i nie tworzy na niej okropnej maski. Jest transparentny. Jego niska cena, może tylko i wyłącznie zmobilizować do zakupu. A może u was sprawdzi się również na całej twarzy, warto wypróbować. 
Ponownie rozkochałam się w rozświetlaczu marki Lovely, Przeleżał długo w czeluściach toaletki, a teraz ponownie go maltretuję. Nakładam na łuk kupidyna, rozświetlam kości policzkowe, lub stosuję w kąciku oka, by nadać jeszcze większego blasku. Szkoda, ze opakowanie jest tak tandetne. Dosłownie rozpada się samo, co widać na załączonym obrazku. No ale chodzi nam raczej o jakość samego produktu, a tutaj nie mogę się do niczego doczepić. 
W minionym miesiącu potrzebowałam wojownika, do zakrycia moich ogromnych zasinień, Uwierzcie mi na słowo, jeszcze nigdy nie miałam takich problemów. Używałam wielu korektorów, które połowicznie zakrywały mój problem. Jednak kamuflaż Catrice, był ostatecznym dopełnieniem. Zakrywa wszelakie niedoskonałości, maskuje to co ma być zakryte, nie zbiera się w załamaniach. Mogłabym się doczepić kolorku, bo pomimo że posiadam ten najjaśniejszy, trochę odbiega od moich wymagań. Jednak jak na ten moment, kiedy powoli zaczynam nabierać opalenizny, spisuje się dobrze, a kolor aż tak bardzo się nie odcina. 
Kończę genialnym olejkiem Alterry Migdały i Papaya, Niesamowite działanie, boski zapach. Mogę się rozpływać opisując jak dobrze zadziałał - uwaga uwaga na moich włosach. Stosuję go do olejowania moich bardzo zniszczonych włosów i jestem oczarowana jak dobrze sobie radzi z tym zadaniem. Włosy lśnią, są bardzo miłe w dotyku, dociążone, a po wysuszeniu wyglądają tak jakbym wyszła od profesjonalnego fryzjera. 
Jestem ciekawa co u Was sprawdziło się najlepiej w maju ? 
Pozdrawiam, Ola. 

Zobacz również:

6 komentarzy:

  1. Ten krem a alterry już dawno za mną łazi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten eyeliner mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  3. używam tego korektora od jakiś dwóch lat i dla mnie jest najlepszym jakiego używałam. Rozświetlacz tak jak napisałaś - jest świetnej jakości :)

    zapraszam do siebie -> KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja należę raczej do grupy osób, która nie gustuje w tym korektorze. Dla mnie ona jet po prostu za ciężki i sprawdza się jedynie do zakrycia jakichś punktowych przebarwień na twarzy. Raz nałożyłam go pod oczy i ciężko mi opisać ogrom tej tragedii :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam jedynie kamuflaż z Catrice :)
    U mnie w maju króluje żel micelarny z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.