ALTERNATYWA OPALENIZNY DLA BLADZIOCHÓW I BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA DO JASNEJ KARNACJI MAGIC BRONZE I BIELENDA

11:48 Ola Herman 6 Komentarzy

Pianka brązująca Bielendy podbiła moje serce. Głównie dlatego, że nie można sobie nią zrobić krzywdy, nadaje się nawet dla najbardziej niewprawionych w tą formę opalania dziewczyn. Dla mnie podstawowymi wytycznymi jakimi kieruję się przy ocenianiu działania produktów brązujących jest jak zachowują się na ciele, czy sprawiają że skóra ma piękny koloryt, wygląda świeżo i zdrowo. Najlepszą zaletą tak dobrych produktów jest fakt, że wszyscy wokół myślą o tym że wylegiwałyśmy się na plaży, i nabierałyśmy słonecznej opalenizny.
Pianka samoopalająca już w trakcie aplikacji nadaje skórze bardzo delikatnego złotego kolorytu, który zostaje wzmocniony w stosunkowo szybkim okresie 3-5 godzin po zastosowaniu. Po takim czasie, gdy spodoba nam się uzyskany efekt opalenizny, można spokojnie wziąć prysznic. Zapach pianki nie jest uciążliwy jak może mieć to miejsce podczas używania innych samoopalaczy. Nie należy obawiać się zapachu spalonej skóry, lub pieczonego kurczaka.

Lato to taki czas w roku, kiedy odsłaniamy więcej niż zazwyczaj. Nie oszukujmy się, nogi delikatnie opalone zawsze będą wyglądać o niebo lepiej, smuklej i zdrowiej. Nie jestem fanką solarium, nie jestem przekonana do opalania ciała przez wszelakie oliwki. Wolę to robić z głową, przy używaniu wysokich filtrów. Tak też poprawienie kolorytu skóry, taką pianką, jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem.

Delikatna formuła lekkiej pianki idealnie rozprowadza się po całym ciele, pozwalając na dokładną i równomierną aplikację, co minimalizuje powstawanie smug, zacieków czy plam. Pianka jest wydajna, szybko się wchłania i pielęgnuje skórę. Przed aplikacją zaleca się wykonanie peelingu, zwłaszcza łokci i kolan lub ich nawilżenie balsamem do ciała, aby zminimalizować ryzyko zbyt ciemnego odcienia tych partii ciała. Na te miejsca należy także zastosować mniejszą ilość pianki. Uzyskana opalenizna utrzymuje się kilka dni. Produkt nie zawiera filtrów SPF i nie chroni przed poparzeniami słonecznymi.
Efekt po jednorazowym użyciu jest bardzo satysfakcjonujący. Jednak ja lubię pogłębiać odcień, ze względu na moją bardzo jasną karnację, tak tez czasami aplikuję tą piankę kilka dni pod rząd. Efekt pogłębiania opalenizny można łatwo budować, bez zamartwiania się o smugi, czy inne nieprzyjemności. Z pewnością nie uzyskacie pomarańczowego znienawidzonego koloru. Moja skóra jest lekko brzoskwiniowa, karmelowa, uważam że do mojej karnacji pasuje doskonale.

Jestem bardzo zadowolona z tej pianki, i szczerze ją polecam. Chciałabym tez dowiedzieć się, czego Wy używacie i co polecacie ? ;)

Pozdrawiam ciepło. 

Zobacz również:

6 komentarzy:

  1. Ja zdecydowanie mogę polecić piankę Vita Liberata! Jak dla mnie to kosmetyk idealny, tylko gdyby nie jego cena… ;( Szukam właśnie tańszego zamiennika i chyba skuszę się na tą, choć sławny Sun Ozon z Rosska też mnie ciekawi ;D Ogólnie forma pianki bardzo mi odpowiada, bo z rękawicą VL nie ma problemu z równomiernym nałożeniem. A jak dużą różnicę robi ta pianka kolorystycznie? Bo zastanawiam się, czy nie kupić tej do ciemniejszej karnacji, chyba mój apetyt rośnie w miarę jedzienia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze ta dla ciemnej karnacji równie dobrze sobie poradzi. Ja jestem wielkim bladziochem, więcej zawsze wolę dozować sobie kolor, aż uzyskam ten najbardziej satysfakcjonujący. Myślę, że przy tej ciemniejszej wersji uzyskasz za pierwszym razem efekt taki jaki ja po dwóch użyciach. Mnie przekonuje jej formuła, bardzo delikatna pianka, nie drażniący zapach, no i brak smug. Rewelka. ;)

      Usuń
  2. Czytałam kiedyś o niej i mam ochotę ją wypróbować. Jednak znając moje "zdolności" wyszłabym cała w plamach;)
    Dlatego zostanę przy słoneczku i naturalnej opaleniźnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją, ale jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam, nawet jeszcze mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam tego typu pianek, ale dla takiego bladziocha jak ja byłoby to idealne rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.