L’OREAL I LUMI MAGIQUE I KOREKTOR ROZŚWIETLAJĄCY

14:39 Ola Herman 7 Komentarzy

Najnowszy korektor natychmiastowo rozświetlający skórę pod oczami. Nadaje się także do rozświetlania twarzy. Jednolicie pokrywa skórę wydobywając jej naturalne światło. Lumi Magique to także krycie, nawilżanie oraz trwałość. Czy tak właśnie jest ? 

Korektor zamknięty jest w złotym, eleganckim opakowaniu, które cieszy oko. Wydaje mi się, że jest to mocna inspiracja korektorem Touche Eclat YSL. Jego gramatura to 5ml, a cena regularna to około 45zł. Ja kupiłam go za pół ceny w czasie trwania promocji w Superpharm. Dostępne są trzy odcienie, mój to 01 Light, jasny, żółtawy odcień, 02 Medium jest o dziwo jaśniejszy i mocno wpada w różowe tony, a 03 jest znów dość żółty, ale nie taki znowu ciemny jakby się mogło wydawać. 
Opakowanie jest miłe dla oka, różowe złoto, połyskujące przyciąga uwagę. Aplikator jest wmiarę wygodny i precyzyjny. Produkt łatwo się rozprowadza. Korektor ma wbudowany pędzelek, dzięki któremu można dobrze dozować wystarczającą ilość produktu. Pigmentacja oczywiście nie powala, brokatowych drobinek na szczęście brak. Dobry na rozświetlenie okolic oka z bardzo nieznacznymi zasinieniami, przy większych - na pewno sobie nie poradzi. Fajny do konturowania twarzy, choć wtedy jego wydajność radykalnie spada. Krycie ma naprawdę delikatne, więc w przypadku mocniejszych zasinień pod oczami może nie wystarczyć. Idealnie nadaje się do makijażu typu make up no make up. Nie podkreśla struktury skóry, rozszerzonych porów, czy załamań skóry dolnej powieki. Wygląda naprawdę naturalnie. 
Korektor ma kremową konsystencję, pięknie rozświetla, sprawia, że skóra pod oczami wygląda na wypoczętą, a samo spojrzenie nabiera blasku. Cudownie wtapia się w skórę ukrywając zmęczenie. Ma niewielkie, naprawdę mikroskopijne, drobinki, które odświeżają wygląd. Spokojnie można go stosować do rozświetlenia innych partii twarzy.
Prawdopodobnie u wielu dziewczyn będzie wymagał delikatnego przypudrowania, szczególnie pod oczami. Korektor nie maskuje idealnie zaczerwienień ani tym bardziej wypukłych niedoskonałości - te będzie tylko bardziej podkreślał - bo nie taka jest jego funkcja. Ma rozjaśniać, a nie tworzyć efekt Full Cover z Makeup Forever.

Cena w stosunku do pojemności jest moim zdaniem zbyt wysoka. gdyby była niższa, wtedy koszt kosmetyku byłby bardziej proporcjonalny do jego jakości. Starczył mi jedynie na 3 tygodnie, gdzie mimo wszystko nie stosowałam go dzień w dzień. Przy cenie regularnej nie jest wart zakupu.

Generalnie Lumi Magique spisuje się dobrze, nie wchodzi zbytnio w zmarszczki i pięknie rozświetla. Jeżeli natomiast ktoś liczy na mocne krycie, to raczej odradzam jego zakup.

Pozdrawiam, Ola. 

Zobacz również:

7 komentarzy:

  1. nie lubię takiej formy kosmetyku ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nie sprawdził się niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie byłby za mało kryjący, mam trochę do zakrycia pod oczami ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś po prostu uwielbiałam i uważałam, że dobrze kryje moje cienie pod oczami. Odkąd odkryłam korektory Kobo i Catrice, zapomniałam o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie spełnił moich oczekiwań ..
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię korektory w pędzelku, ale z tego co zauważyłam są mało wydajne. Chętnie po niego sięgnę kiedyś i na pewno podczas promocji, bo cena regularna jest zbyt wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój najbardziej ulubiony korektor! :) Zawsze mam jednak wrażenie, że zbyt szybko się kończy...
    PS Dołączam do obserwatorów, pięknie tutaj u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.