CUDEŃKA WRZEŚNIA I URODZINY I ŚLUBNY MAKIJAŻ I KOBO I INGLOT I MISS SPORTY I PAVLOVA

16:50 Ola Herman 11 Komentarzy

Czasami zastanawiam się jak szybko mija ten czas, bo patrząc na te wszystkie dni, nawet nie wiem kiedy minął mój ulubiony miesiąc. Wrzesień darzę wielką miłością, nadchodzi ukochany czas jesieni, herbat z cytryną, ciepłe otulające koce i stos poduszek. Czekają na mnie nowe październikowe wyzwania, ale teraz wracam pamięcią wstecz, by ukazać wam odrobinę cudeniek września. 
We wrześniu obchodzę swoje urodziny, kiedyś nie sprawiały mi takiej radości jak teraz. Mam nadzieję, że te wszystkie życzenia, które usłyszałam się spełnią, wtedy stałabym się najszczęśliwszą osobą na świecie. Ja życzyłam sobie samej, żeby jeszcze bardziej poświęcić się swoim pasjom i spełniać te wszystkie marzenia i pokonywać poprzeczki jakie sama sobie wytyczam w życiu. 
Wrzesień obfitował w mojej rodzinie licznymi spotkaniami i ślubnymi uroczystościami. Na takie okazje najczęściej staram się wyglądać w miarę możliwości naturalnie i skromnie, jednak tym razem postawiłam na mocniej podkreślone oczy. Zdecydowanie królował u mnie pudrowy róż i fiolet. Takie zboczenie każdej blondynki -  myślę. 
Posegregowałam cienie, i wybrałam do swojej ulubionej paletki, te które najczęściej używałam w makijażu codziennym. Cienie Inglota i Kobo jeszcze nigdy mnie nie zawiodły, więc dlatego tak często po nie sięgam i maluję nimi z wielką przyjemnością. 
Od czasu do czasu, daję swoim paznokciom odpocząć od hybryd. A w takich wypadkach przenoszę swoje zainteresowanie, na lakiery do paznokci Miss Sporty. No i nie mogło zabraknąć brązowego jesiennego odcienia na wrześniowe dni. 
We wrześniu odkryłam również fakt, że mogłabym  stać się perfekcyjną panią domu. Jeśli nie czujecie się na siłach by upiec tradycyjny tort urodzinowy, to polecam poznać przepis na Pavlovą. 
A teraz życzę Wam miłego wieczoru i samych pozytywnych chwil w październiku. 

Zobacz również:

11 komentarzy:

  1. ten makijaż cudo!:) nie miałam nigdy cieni z KOBO więc chętnie kiedyś wypróbuję :>

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie cienie z Inglota w magiczny sposób znikają z powiek, ale za to te z KOBO są nie do ruszenia - jak już je zaaplikuję, to nie ruszą się z miejsca na mur do końca dnia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię te wpisy u Ciebie:) I te cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, to miłe czytać takie słowa. ;)

      Usuń
  4. pavlova=moja mama, pyszne ciasto ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci pięknie w tym makijażu! Bardzo Ci pasuje ;) Tort pavlovej uwielbiam, pyszności <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne zdjęcia! A makijaż jeszcze piękniejszy! :) Cuda! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.