DWA ŻELE DO MYCIA TWARZY MARKI ISANA YOUNG I CO O NICH SĄDZĘ I CERA MIESZANA

22:31 Ola Herman 6 Komentarzy

Oczyszczanie naszej skóry od wszelakich zanieczyszczeń jest bardzo ważne. Demakijaż, usuwanie nagromadzonego sebum, musi przebiegać szybko i efektywnie, nie ma nic lepszego jak w kilka chwil zmyta skóra gotowa na dalszą pielęgnację. Jednak warto pamiętać o bardzo istotnej kwestii, jaką jest komfort odczuć naszej twarzy w trakcie zmywania. Nie ma nic gorszego jak uczucie mocno ściągniętej skóry, wiotkiej w swej strukturze i drastycznie oczyszczonej z wszelkich zabezpieczających jej warstw. Nie tędy droga by szorować buzię jak pumeksem. A czy żele Isany stały się przysłowiową tarką do twarzy, przeczytacie w dalszej części wpisu.
Pierwszym produktem z jakim mogłam się zapoznać jest połączenie dwóch formuł : peelingu i maski. Gdzieś w głowie zaświtała mi myśl, że już taka mieszanka była, zapewne dobrze kojarzycie kosmetyk Garniera 3w1.  Moim zdaniem jest to jego odpowiednik, ale czy dobry ? Jako że lubię bardzo kremowe konsystencje, nie mogłam obejść się by nie wypróbować tej ciekawej dla mnie mieszanki. Isana potrafi  zaskakiwać kosmetykami, i ich dobrym działaniem za naprawdę niską cenę, więc można próbować do woli. Moje oczekiwania co do tego produktu, zostały połowicznie zaspokojone. Kosmetyk ma bardzo odświeżający zapach, w konsystencji pianki z mikro granulkami. Samo nakładanie jest przyjemne, bo odświeżający zapach daje duże poczucie komfortu, a małe drobinki w sposób współmierny peelingują skórę. Peeling i maseczka myjąca polecana jest dla cery tłustej, mieszanej. Wcale mnie to nie dziwi, bo po jakimś czasie brutalnie wymywa wszystkie warstwy. Skóra jest silnie oczyszczana i jednocześnie pozbawiana swojej warstwy ochronnej. Do codziennego stosowania nie polecam, raz na jakiś czas a i owszem. 
Kolejny żel myjący, kupiłam z braku laku czystym przypadkiem. Potrzebowałam w miarę dobrego żelu, którego będę używała w czasie wyjazdów. Ma charakterystyczny bardzo odświeżający zapach, to chyba taka specyficzna tendencja wszystkich drogeryjnych kosmetyków. W swoim składzie zawiera kwas owocowy, ale moim zdaniem taka ilość kwasu nawet nie ma prawa jak zadziałać drażniąco, a co dopiero wpłynąć dobroczynnie na stan cery zanieczyszczonej.Za to alkohol w składzie już może spłatać wiele psikusów. Żel jest bardzo gęsty, galaretkowaty, półtransparentny. Nie mogę zaprzeczyć, na początku sprawił wrażenie, że będzie dobrym produktem. Na ten moment twierdzę, że było to złudne działanie. Mocno wysusza, w miarę użytkowania może podrażnić. Stanowczo ostrzegam przed tym żelem. 
Na jakiś czas wyleczyłam się z drogeryjnych żeli. Znowu przekonałam się o tym, jak szybko mogą spowodować przesuszenie i pogorszenie się stanu skóry. 

Dajcie znać, co Wy sądzicie o takich żelach ? Może u Was się sprawdziły ? 

Zobacz również:

6 komentarzy:

  1. Słyszałam już o tych produktach, ale nie testowałam, bo moja cera jest sucha.
    Bardzo ciekawy wpis :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio kupiłam świetny żel z lirenu, szybko się zmywa ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. No niestety nie kuszą mnie w takim razie ;( Ja aktualnie używam aloesowego żelu Absolute Organic i mogę go polecić, jest świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na peeling może się skusze, gdy wykończę dwa, które obecnie posiadam. Miałam kiedyś Garnier 3w1 i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię takich kosmetyków, które mają spełniać ileś tam ról, bo zwykle jest tak, że żadna z nich nie jest dopracowana. Zdecydowanie wolę dobrą maskę, skuteczny peeling i skuteczny żel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uzywałam kiedyś tych żeli z Isany są świetne ; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.