VERSACE CRYSTAL NOIR I CIEPŁY NIEBANALNY ZAPACH ELEGANCKIEJ KOBIETY

15:57 Ola Herman 4 Komentarzy

Versace Crystal Noir pochodzi z warsztatu znanego na całym świecie włoskiego domu mody Versace, który już przez kilkadziesiąt lat wyznacza trendy w świecie mody. Marka Versace to dla mnie najbardziej ambiwalentna mieszanka zmysłowości, erotyzmu w połączeniu z elegancją wyciętych, wieczorowych sukien czy małych czarnych, które nosi Angelina Jolie z kiczowatym przerostem formy w postaci nadmiernych złoceń. Zapach Crystal Noir niby oczywisty, trochę pierwotny, za bardzo dosłowny, a jednak kuszący i piękny. Aplikując go - w zasadzie wiem, co się wydarzy, a jednak trwam w oczekiwaniu na kolejne wrażenia.
Owocowo - orientalny charakter perfum oferuje magiczne przeżycie swojej właścicielce i ludziom w jej otoczeniu. Najpierw rozwija się podstawa perfum, która ma postać świeżych tonów i soczystej pomarańczy. Następnie ukazuje się serce perfum złożone z upojnej gardenii i omamiającej piwonii. Cała ta dopracowana i zmysłowa kompozycja rozwija się wzajemną grą leśnych ekstraktów. Luksusowa ambra w połączeniu z jedwabnym drzewem sandałowym z kroplą zmysłowego piżma wyczaruje ciepłe uczucie. Versace Crystal Noir pozostawia fantazyjne wrażenie wyjątkowej chwili, którą będziesz chcieć powtórzyć.

Głowa: świeża nuta, pomarańcza
Serce: gardenia, piwonia
Podstawa: drzewo sandałowe, ambra, piżmo

Solidny, przysadzisty flakon z grubo ciosanego, ciemnego szkła, zwieńczony przerysowaną masywną nasadką, która niczym zbyt duży kamień w pierścionku modnisi za wszelką cenę próbuje zawalczyć o uwagę tłumu - tak odbieram powierzchowną stronę Crystal Noir, a co z jej wnętrzem?
Kompozycję otwiera wibrująca w nozdrzach nuta kwiatu pomarańczy, tchnąca w tę chłodną, krystaliczną formułę nieco życia i energii. Jednak w nucie serca wyraźnie ustępuje ona aromatowi piwonii i gardenii, które nadają Crystal Noir woń przywodzącą na myśl piwniczny chłód, przenikliwe uczucie zimna i wilgoci, które przedziera się przez warstwy ubrań, niepostrzeżenie studząc rozgrzaną jeszcze skórę. I jeszcze nieoczekiwany zapach jeżyn, prowokuje i nasyca całą kompozycję. Gdzieś w tyle unosi się nuta kokosa, która otulającym szalem otacza całe ciało jak lekka mgła w zimową noc.
Na pewno nie jest to zapach dla bardzo młodych kobiet, albo dla tych, które nie lubią się wyróżniać. Bo Crystal Noir prowokuje, dominuje całe otoczenie i nie daje o sobie zapomnieć.

Wyznaję zasadę, że perfumy są jak ubranie - po prostu trzeba się w nich dobrze czuć i nosić je z pełną odpowiedzialnością. Ten zapach  nie każdemu przypadnie do gustu, ale z pewnością nikt o nim nie zapomni. Podobnie jak w luksusie - trzeba umieć się tam odnaleźć, a Crystal Noir po prostu tego wymaga. 

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. hmm, nie wiem czy zapach by mi się spodobał, ale za to opakowanie mają piękne

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem ale zapachowo mnie nie ciągnie do tych perfum ;x

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam styczność z odpowiednikiem tych perfum i bardzo mi się zapach podobał, jestem ciekawa, czy dobrze odnosił się do oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje ulubione perfumy!.Zapach jest piękny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.