JOHN FRIEDA GO BLONDER I ROZJAŚNIAJĄCA SERIA DO WŁOSÓW BLOND I ODŻYWKA I SZAMPON

21:10 Ola Herman 4 Komentarzy

Odkąd zaczęłam farbować włosy, moja walka z idealnym kolorem stała się  nałogiem. Nie muszę tłumaczyć, jak ważna jest pielęgnacja włosów farbowanych, które w dodatku są rozjaśniane. Potrzebują niewiarygodnej  ilości nawilżenia, tym samym musimy ciągle starać się o ich  dobrą kondycję, by odbudować uszkodzoną strukturę włosa. Przyznaję się z ręku na sercu, że farbowanie to duża ingerencja chemiczna, jednak mój naturalny kolor po prostu nie wygląda dobrze.
John Frieda, Sheer Blonde, Go Blonder Lightening Conditioner (Rozjaśniająca odżywka do włosów blond) - 35.00 zł

Sheer Blonde, Go Blonder Lightening, Shampoo (nowa wersja) (Szampon rozjaśniający do włosów blond) - 35.00 zł

Staram się by moja pielęgnacja w tym zakresie była bardzo minimalistyczna, aby nie przeciążać zanadto skóry głowy. Chociaż ważnym aspektem są dla mnie odżywcze formuły i składniki aktywne zawarte w kosmetykach pielęgnujących włosy. W czasie zimy można się pokusić o wielogodzinne przesiadywanie z maską na głowie, pod nagrzanym ręcznikiem. Jednak co wtedy, kiedy w ciągu tygodnia, przez natłok obowiązków, nie mamy aż tyle czasu na takie przyjemności.

Wtedy warto zainwestować w produkty, które swoim działaniem zagwarantują idealne zadbane włosy w krótkim czasie. Zwracam również dużą uwagę  na kosmetyki lekko rozjaśniające, które utrzymają mój blond w przyzwoitym stanie.
Szampon Go Blonder delikatnie rozjaśnia i rozświetla naturalne i farbowane włosy blond oraz włosy z blond pasemkami. Ekstrakt z cytrusów i rumianku wzmacnia włosy od nasady aż po końce i zapewnia im zdrowy wygląd. Nie zawiera amoniaku ani wody utlenionej, dzięki czemu nadaje się do codziennego użycia.
W trakcie sezonu jesienno-zimowego moje włosy paskudnie ciemnieją i wygląda to bardzo nieładnie w porównaniu z jasnym kolorem, które mają latem. Jednak odkąd zaczęłam stosować ten szampon, włosy nie ściemniały ani odrobinkę, a przecież mamy już ponury, szary i bezapelacyjnie bezsłoneczny luty. Wydaje mi się, że pojawiły się nawet gdzieniegdzie jaśniejsze refleksy, co wygląda bardzo fajnie i naturalnie. Rozprowadzam go na włosy, lekko wmasowując, tworząc pianę. Zauważyłam, że lekko plącze włosy co dla niektórych osób może być uciążliwe. Posiada przyjemny bardzo świeży zapach, co trochę rekompensuje jego splątywanie włosów. Podłużna plastikowa tuba pięknie wygląda i nie mogę narzekać na jej funkcjonalność. Co do systemu zamykania, mogłabym być trochę uszczypliwa ponieważ zatyczka mocno trzyma i trzeba używać dużo siły i silnych paznokci by dorwać się do szamponu. Jeśli mam oceniać szampon pod pryzmatem jego rozjaśniających właściwości, to jestem bardzo zadowolona. Chciałabym być jednak w mojej ocenie szczera, dlatego muszę stwierdzić że nie skuszę się na jego ponowny zakup, jest to dobry produkt myjący, ale nie na tyle bym nie szukała czegoś innego, lepszego.

Odżywka z tej samej serii, która posiada identyczne opakowanie ma wpływać na włosy rozjaśniająco, zabezpieczająco i nawilżająco. Skoro producent tak dużo obiecuje od jednego kosmetyku, to ja tak samo oczekuje by to wszystko było spełnione. Kosmetyk ma tą samą gamę zapachową co szampon, więc jeśli chodzi o moje odczucia jestem tym bardzo usatysfakcjonowana. Konsystencja odżywki jest bardzo kremowa, co sprawia że dobrze współpracuje podczas nakładania. Oczywiście jest dużo mniej wydajna niż szampon. Zawsze takie duety u mnie kończą się nieproporcjonalnie.  Odżywka sprawia, że włosy wyglądają dobrze, stają się bardziej lśniące i milsze w dotyku. Co prawda nie zregeneruje włosów, ale może pomóc tym, którzy walczą z żółknięciem po farbowaniu albo naturalnym blondynkom, które chcą trochę podkreślić swój kolor.

To nie jest zła odżywka, ładnie rozświetla włosy, nie niszczy ich, ale w tej cenie chyba oczekuję efektu wprawiającego mnie w wielkie ochy i achy, zwłaszcza że taki efekt dają kilku-, a nawet kilkunastokrotnie tańsze specyfiki. Wierzę w to, że szampon może kosztować kilka złotych, a odżywka o wiele więcej. Jeśli jednak tańsze odżywki robią dla włosów to samo, to nie ma sensu przepłacać. Na naszym rynku jest kilka godnych uwagi odżywek i masek w cenie do 20zł, ale John Frieda jest dobrym urozmaiceniem.

Pozdrawiam Was ciepło, Ola ❤


Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Uwielbiam i nienawidzę te produkty. Niestety powodują przetłuszczanie włosów i muszę je myć codziennie, ale efekt rozjaśnienia jest zadowalający dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uzywalam produkty john'a frieda i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam produkty John Frieda, są genialne <3
    zapraszam do mnie kochana
    http://loveshinny.pl <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam spray z tej serii, rzeczywiście lekko rozjaśnia włosy, ale niestety je dość mocno wysusza. Nie chciałam niszczyć farbowanych już włosów kolejną farbą, dlatego wybrałam Go Blonder, więc nie jestem zadowolona z efektu i ponownie go nie kupię. Myślałam jednak również o odżywce i szamponie, ale John Frieda ma kilka serii do blond włosów, więc może skuszę się na inną.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.