EFFACLAR I LA ROCHE-POSAY I PURYFING FOAMING GEL

19:36 Ola Herman 1 Komentarzy

Kiedy po raz pierwszy odkryłam kosmetyki La Roche Posay miałam co do nich bardzo ambiwalentne podejście. Pielęgnacja tymi produktami przynosiła różne w skutkach odczucia jeśli chodzi o moje zadowolenie. Efekty jakie zaobserwowałam były bardzo pozytywne, powodowały że nabierałam coraz to większego zaufania dla tej marki dermokosmetyków, a z drugiej strony niektóre sygnowane ich logiem produkty doprowadziły mnie do lekkich rozczarowań. Podchodzę do wszystkiego z wielką rozwagą,  uczę się swoich potrzeb, skupiam się na tym czego i jakich składników potrzebuje moja pielęgnacja abym była zadowolona z efektów. Otóż to, głównie chodzi nam o to, by dany kosmetyk spełniał nasze oczekiwania i pozytywnie wpłynął na problem z którym walczymy.

Dermokosmetyki zostały stworzone by połączyć dwie dziedziny nauk - dermatologię i kosmetologię. Są to kosmetyki, które dostępne dla wszystkich, najczęściej w punktach aptecznych, mogą zwalczać przeróżne choroby skórne, a tym samym koszty tych kosmetyków nie są aż tak mocno wygórowane. Ich leczniczo-pielęgnacyjne właściwości mają zapewniać skórze odpowiednią ochronę, a co najważniejsze zwalczać problem z którym walczymy. Od dawien dawna walczę z rozregulowaną skórą, mieszaną z tendencją do zanieczyszczeń, zależną od warunków atmosferycznych i życiowych stresów. Czasami jest to walka z wiatrakami, jednak wielkim sprzymierzeńcem w tej nierównej batalii jest ten oto żel, który kupowałam niezliczoną ilość razy w przypadkach podbramkowych i takich kiedy po prostu moja skóra błagała o jego powrót do pielęgnacji standardowej.
La Roche Posay, Effaclar, Puryfing Foaming Gel - 40.00 zł 

Jest to kosmetyk, który trzeba dogłębnie poznać i ocenić na ile jest wam potrzebny. Jest to żel niestandardowy, ponieważ źle używany może uszkodzić barierę naskórkową i przeczyścić skórę. Jeśli zaś będzie on stosowany prawidłowo, wtedy może pomóc w  poprawie stanu waszej kapryśnej cery. 

Uwielbiam żelowe konsystencje, które w sposób dobry dla skóry,  oczyszczają i przygotowują ją na dalsze etapy pielęgnacyjne. Taką formę, rozpuszczam w dłoniach, masując skórę powoduje lekkie spienienie na rękach, nakładając  usuwam  wszystkie resztki makijażu i zanieczyszczeń. Jeszcze kiedy dochodzi poręczne duże opakowanie, z idealnie działającą pompką, jest to dla mnie wielkie udogodnienie w codziennym demakijażu. 

Effaklar to gęsty, mocno skoncentrowany żel, o bardzo przyjemnym świeżym zapachu. Jego zadaniem jest idealnie oczyścić skórę, od wszelkich zanieczyszczeń i spowodować by była jak najlepiej przygotowana na dalszą pielęgnację. Szczególnie ważną kwestią jest, by kosmetyk myjący nie powodował nadmiernego przeczyszczenia skóry. Inwazyjne działanie składników aktywnych zawartych w płynach oczyszczających powoduje odwodnienie naskórka, ściągnięcie, przesuszenie, nieprzyjemne uczucie ciągnienia i świądu. Tym samym bardzo łatwo jest uszkodzić barierę naskórkową i dochodzi do wielkiego skórnego dramatu. 

Jak zatem go używać i być zadowolonym z  jego działania ? Po pierwsze bardzo ważną kwestią jest by aplikować sobie na ręce jak najmniejszą ilość produktu, nie przesadzać z ilością, ponieważ jest to tak mocno skoncentrowany żel, że wystarczy go dosłownie miarka jak ziarnko grochu. Przy nadmiernej ilości, i mocno skoncentrowanej pianie jaką tworzy, będziemy zamiast prawidłowo oczyszczać - przeczyszczać. Ważną kwestią jest by dłonie były lekko rozgrzane, uprzednio warto zmoczyć je w letniej wodzie, tak nałożony na nie żel będzie zmieniał swoją konsystencję w przyjemną pianę, tak o to nakładamy go na twarz, lekko masując. Pamiętajcie by uprzednio makijaż oczu zmyć do tego przeznaczonym płynem micelarnym. Nie zmywajcie tuszu do rzęs żelami, bo roznosimy wtedy oblepiającą maź na całą twarz, a to nie przynosi dobrych rezultatów tylko utrudnia pracę. 

Notoryczne jego używanie będzie przynosiło przesuszenie, odwodnienie i ściąganie. Dlaczego ? Ponieważ jest to żel mocny w swym działaniu, w swoim składzie ma zawarte składniki, które w głównej mierze będą służyły cerze mieszanej, tłustej, skłonnej do niedoskonałości. Jak dobrze wiemy takie skóry, ze swej natury, są twarde, grube, bardzo odporne, ale z drugiej strony szybko się rozregulowują i zmieniają swoje preferencje. Gdy czujemy, że skóra staje się poszarzała, zanieczyszczona wkracza ten żel, rano i wieczorem, można go łączyć nawet z myjącymi gąbkami, robiąc lekki masaż twarzy. Gdy jednak zauważymy ze skóra wraca do optymalnego poziomu, wtedy stosujemy go tylko wieczorem, a rano skupiamy się w głównej mierze na nawilżeniu i odbudowie. 

Effaclar będzie sprawdzał się głównie w przypadkach, kiedy skóra jest mocno rozregulowana, ma mieszane stany przesuszenia z tendencją do zaburzonego wydzielania sebum.  

Skład nie należy do naturalnych, i absolutnie nie uważam że jest rewelacyjny. Jednak muszę nadmienić, że spełnia moje oczekiwania, dobrze wpływa na moją skórę. Opakowanie starcza mi na prawie pięć miesięcy z hakiem, więc wydajność jest rewelacyjna, a i cena nie powinna mocno odstraszać, za tak długo używany produkt. 

Pozdrawiam Was ciepło,
Ola

Zobacz również:

1 komentarz:

  1. Używałam go i był dobry przez ok. pół roku, później moja cera źle na niego zaczęła reagować :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz.

Thank You.